Muszą się dołożyć

W ubiegłym wydaniu „Nowego Tygodnia” opublikowaliśmy list państwa Anny i Cezarego Drob z ulicy Strumykowej, którzy skarżą się m.in., że miasto kładąc asfalt na ulicy Strumykowej, pominęło ok. 35 metrowy sięgacza prowadzący do ich posesji i od lat nie mogą doprosić się jego oświetlenia i położenia sieci wodociągowej. Zgodnie z zapowiedzią teraz przedstawiamy odpowiedź Ratusza, z której wynika, że choć sięgacz faktycznie należy do miasta, to w budowie wskazanej w liście infrastruktury powinni partycypować sami mieszkańcy.

– W Lublinie od wielu lat budowa takich ulic odbywa się przy finansowym wparciu mieszkańców. Kiedyś miało to formę Społecznych Komitetów Budowy, a obecnie inicjatywy lokalnej. W obu przypadkach mieszkańcy partycypują w części kosztów inwestycji. W dzielnicy Szerokie, w tym roku zakończono budowę ul. Leszka (z inicjatywy lokalnej), a obecnie kończona jest budowa ul. Siewierzan (Społeczny Komitet Budowy). Historia budowy ulicy Strumykowej rozpoczęła się z końcem lat 90. Wówczas powstał Społeczny Komitet Budowy części ul.  Strumykowej i części ul. Sławin. Następnie w latach 2008-2009 powstał Społeczny Komitet Budowy pozostałej części ul. Strumykowej aż do ul. Nałęczowskiej. Podczas budowy ulic przez komitety, mieszkańcy współfinansowali wykonanie podbudowy, a nawierzchnia bitumiczna i oświetlenie w całości było finansowane przez miasto – mówi Justyna Góźdź z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.

Przedstawiciele lubelskiego Ratusza przypominają też historię realizacji odcinka ul. Strumykowej przyległego do sięgacza, przy którym mieszkają Państwo Drob.

– W  związku z tym, że mieszkańcy odcinka ul. Strumykowej od ul. Lędzian do ul. Nałęczowskiej nie wyrazili chęci współfinansowania tej inwestycji, to powstały Komitet opracował dokumentację i została wykonana część do ul. Lędzian, a na opisywanym odcinku wykonano oświetlenie, ale bez sięgacza. W latach późniejszych ten odcinek był utwardzony tłuczniem i destruktem bitumicznym oraz przy okazji budowy sąsiednich ulic na części położono masę bitumiczną.

W tym roku utwardzanie przedłużono do ul. Nałęczowskiej. Każdy zakres prac na ul. Strumykowej był uzgadniany z Radą Dzielnicy Szerokie – podkreśla J. Góźdź i potwierdza, że prace na sięgaczu wskazanym w liście, ze względu na ograniczone możliwości budżetu, nie są planowane.

Miasto tłumaczy też, że już kilka lat temu w rejonie sięgacza, stanowiącego dojazd do posesji Państwa Drob, chciało wybudować brakujący wodociąg. Na przeszkodzie znów stanęły jednak względy finansowe. – W roku 2019 i 2020 wprowadzono to zadanie do budżetu i planowane było do realizacji wspólnie z MPWiK (kanalizacja sanitarna i wodociąg). Ogłaszanych przetargów nie udało się jednak rozstrzygnąć. Oferty zostały odrzucone z racji zbyt wygórowanych cen – kwota przewyższała znacząco środki finansowe zabezpieczone na ten cel. W związku z powyższym inwestycja nie została dotychczas zrealizowana.

Na wskazanym odcinku ul. Strumykowej znajdują się dwie posesje i obie mają zapewnioną obsługę komunikacyjną, nieruchomości posiadają też przyłącza wodociągowe. Ponadto należy podkreślić, że wodociąg jest urządzeniem infrastruktury technicznej niezwiązanej z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego, w związku z czym ewentualna przebudowa przyłącza po uzyskaniu warunków z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie może zostać zrealizowana na koszt własny mieszkańców – informuje J. Góźdź z UM Lublin. Marek Kościuk