Muszą ustąpić miejsca sportowcom

Zakwaterowana w przyszkolnych internatach i bursie młodzież z chełmskich szkół ponadpodstawowych we wtorek, 15 września, na kilka dni musi opuścić swoje pokoje. Wszystko dlatego, że następnego dnia w Chełmie rozpoczną się finały Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w zapasach kobiet i miasto, jako gospodarz, musi zapewnić ponad 200 miejsc noclegowych. Oburzenia z tego powodu nie ukrywają rodzice uczniów. – Moje dziecko przez trzy dni nie będzie chodziło do szkoły, bo nie ma czym do niej dojechać – twierdzi matka jednego z uczniów Zespołu Szkół Technicznych.

Od środy do piątku, czyli od 16 do 18 września, w Miejskiej Hali Sportowej w Chełmie będzie rozgrywana Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w zapasach kobiet. Weźmie w niej udział około 200 zawodniczek z klubów z całej Polski. To takie nieoficjalne mistrzostwa Polski w kategorii kadetek. Dla tej grupy wiekowej najważniejsze tegoroczne zawody krajowe.

Uczestniczki olimpiady, ich trenerzy, kierownicy ekip zostaną zakwaterowani we wszystkich przyszkolnych internatach i bursie szkolnej. To oznacza, że przebywająca w nich na stałe młodzież chełmskich szkół ponadpodstawowych na kilka dni musi wrócić do domów, albo poszukać sobie zastępczego lokum. Z takiego obrotu sprawy niezadowoleni są rodzice uczniów.

– Mój syn wróci do domu, bo w Chełmie nie mamy rodziny, u której mógłby się zatrzymać – mówi matka jednego z uczniów Zespołu Szkół Technicznych. – Ale nie będzie chodził przez trzy dni do szkoły, bo nie ma czym dojechać na lekcje, a późnym popołudniem nie ma też transportu, którym mógłby powrócić do domu. Rano bus odjeżdża do Chełma bardzo wcześnie. Syn musiałby ponad dwie godziny czekać na zajęcia. Lekcje kończy później i nie zdąży na ostatniego busa. Do domu ma ponad 30 km. Nie mam samochodu, by wozić go w tę i z powrotem, dlatego też zdecydowaliśmy, że na czas nauki będzie mieszkał w internacie.

Niezadowoleni z nagłego wykwaterowania uczniów są też inni rodzice. – To jakieś nieporozumienie – mówi ojciec uczennicy IV LO. – Przez trzy dni będę musiał wozić córkę do szkoły, a po lekcjach znów jechać do Chełma, by przywieźć ją do domu. Dziennie pokonam w sumie ponad 100 km. To dodatkowe koszty, dlatego córka zamieszkała w internacie.

Urzędnicy potwierdzają, że uczestniczący w olimpiadzie młodzi sportowcy na czas imprezy zostaną zakwaterowani w chełmskich internatach i bursie. – W przypadku młodzieży, która podczas roku szkolnego mieszka w bursach i internatach, przez kilka dni będzie realizowana specjalnie dla nich inna forma nauki. Uczniowie otrzymają odpowiednie materiały edukacyjne, będą również w stałym kontakcie z nauczycielami – wyjaśnia Biuro Prasowe Prezydenta Chełma. – Jak zapewniają dyrektorzy placówek, w ich przypadku proces dydaktyczny oraz program nauki będą realizowane bez przeszkód i zgodnie z planem. (s)