Na cudzy rachunek. Do czasu…

Znalezione, nie kradzione – pomyślała zadowolona chełmianka. Przeliczyła się, bo dla niej i na to powiedzenie znalazł się paragraf w Kodeksie karnym.

– Chełmscy kryminalni, realizując posiadane informacje, zatrzymali 55-letnią chełmiankę i jej 28-letniego syna. Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta wielokrotnie posługiwała się znalezioną kartą bankomatową. Dwukrotnie użyczyła ją też synowi – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Kobieta nie była w ciemię bita. Wiedziała, że aby móc skorzystać z karty bez użycia pinu, musi jednorazowo robić zakupy do 50 zł. I tak chodziła kilka dni od sklepu do sklepu, płacąc dotykowo cudzymi pieniędzmi. W ten sposób razem z synem wydali z rachunku właścicielki karty ponad 800 zł.

– Policjanci odzyskali i zabezpieczyli utraconą kartę bankomatową, a zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Zgodnie z przepisami czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat dziesięciu – dodaje podkom. Czyż.(pc)