Na studniówkę przez fejsa

Czy warto zabrać na studniówkę osobę poznaną przez Internet i to niedawno? W sieci znów pełno ogłoszeń, za pomocą których uczniowie liceów i techników chcą znaleźć towarzysza na bal maturalny. Pedagodzy przestrzegają, że takie szukanie partnera może mieć opłakane skutki. Radzą, by na studniówkę zabrać kogoś sprawdzonego.

 

W większości chełmskich szkół studniówki odbędą się w weekend przed rozpoczęciem ferii zimowych, a te w naszym województwie startują już 16 stycznia. Czasu pozostało więc niewiele, dlatego przygotowania idą pełną parą. Maturzyści wybierają kreacje, ćwiczą poloneza, a co niektórzy szukają też partnera. Część robi to przez Internet. Na portalach społecznościowych zaroiło się od ogłoszeń typu: „Szukam partnera na studniówkę, która odbędzie się w styczniu. Jestem wysoką blondynką lubiącą zabawę w miłym towarzystwie. Szukam chłopaka w wieku 18-24 lata, który lubi i umie tańczyć, jest wysoki, ma fajny charakter, mile widziany będzie ktoś przystojny” albo „Poszukuję partnerki na studniówkę. Jestem towarzyskim i przystojnym brunetem. Jeśli jesteś chętna, zostaw lajka albo komentarz. Na facebook’u powstał nawet funpage o nazwie „Szukam partnera. Studniówka 2017”, na którym umieszczane są tylko ogłoszenia maturzystów z różnych stron Polski. Niektórzy zamieszczają też anonse, w których oferują swoje towarzystwo na balu maturalnym.
Nauczyciele stanowczo odradzają poszukiwania studniówkowych partnerów w sieci.
– Absolutnie tego nie polecam ani jako dyrektor, ani jako nauczyciel, ani jako rodzic – mówi Edyta Chudoba, dyrektor ZSE i III LO w Chełmie. – To dalece niepoważne i niebezpieczne. Studniówka jest raz w życiu, dlatego powinniśmy zabrać na nią kogoś, kogo jesteśmy pewni. Niech to będzie osoba, co do której mamy pewność, że będziemy się z nią dobrze bawić. Wiadomo, młodzież jest już pełnoletnia, decyduje sama, ale uważam, że lepiej zabrać np. kolegę lub koleżankę z klasy, niż osobę poznaną niedawno przez facebooka.
Internetowych poszukiwań partnera na studniówkę nie popiera również Barbara Baluk, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych w Chełmie.

– Studniówka to wyjątkowy wieczór, a znajomość zawarta przez Internet może bardzo rozczarować. Nawet jeśli przy pierwszym spotkaniu taka osoba wyda się sympatyczna, to do studniówki zostało już tak mało czasu, że nie zdąży się jej dobrze poznać. Okazji do zawierania nowych znajomości będzie jeszcze dużo, a na studniówkę lepiej zaprosić kogoś sprawdzonego – koleżankę z równoległej klasy, albo znajomą koleżanki. Myślę, że nasi uczniowie nie szukają partnerów w ten sposób, a jeśli już, to są to jakieś sporadyczne sytuacje – mówi B. Baluk.
Psycholodzy przyznają, że z jednej strony możliwość znalezienia osoby towarzyszącej przez Internet to oznaka dobrodziejstwa cywilizacyjnego, bo wszelkie portale mogą ułatwić nam życie. Ich używanie wśród młodzieży jest powszechne i nie można tego całkiem negować. Również w takich sytuacjach, kiedy ktoś szuka sobie osoby towarzyszącej. Przy zawieraniu internetowych znajomości potrzebny jest jednak zdrowy rozsądek. Osoba poznana w sieci może być wartościowa i mieć w stosunku do nas dobre zamiary, ale może również nas okłamywać i na różne sposoby nas oszukać. Zdaniem psychologów, nauczyciele oraz rodzice powinni rozmawiać z młodzieżą na ten temat i uzmysłowić im zagrożenia, jakie mogą nieść ze sobą tego typu znajomości. (kw)