Tylko napisaliśmy i już się znalazł

Tydzień temu napisaliśmy, że we włodawskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego nie ma od prawie dwóch miesięcy kierownika. Jeszcze nasza gazeta leżała ciepła w kioskach, kiedy p.o. kierownika tam się pojawił. Została nim Marzena Kędzierska-Wojtas z Urszulina.

Od początku grudnia ub.r. włodawski Ośrodek Doradztwa Rolniczego nie miał kierownika. Było to o tyle dziwne, że gdzie jak gdzie, ale w 7-osobowym ośrodku raczej o kierownika nie powinno być trudno, zwłaszcza że zawsze to jakiś „stołek”.
Po naszym artykule kierownik szybko się znalazł. Została nim – na razie pełniącą obowiązki – jedna z pracownic włodawskiego ODR Marzena Kędzierska-Wojtas z gminy Urszulin. Jej prawie 30-letnia kariera zawodowa związana jest z doradztwem. Daje to rękojmię dobrej kontynuacji władzy. Jednocześnie jest to spora niespodzianka. Bowiem odkąd ODR-y przeszły w sierpniu ub. pod skrzydła „rządówki” (wcześniej były zarządzane przez samorząd województwa), to było pewne, że kierować ODR-em będzie ktoś z PiS-u. Natomiast M. Kędzierska-Wojtas nigdy z tą partią związana nie była. (pk)