Nawet nie bzykną

Mijające lato było wyjątkowo wolne od fruwających krwiopijców, dlatego w tym roku akcja odkomarzania Lublina zaczyna się dopiero u progu jesieni.
Specjalnym preparatem, nieszkodliwym dla ludzi, roślin i zwierząt, ale za to zabójczym dla owadów spryskane zostały miejskie tereny zielone i parki. Ze względu na znajdujące się w mieście pasieki (na KUL, dachu CSK i w Ogrodzie Botanicznym) do akcji nie zostały włączone okolice placu Litewskiego i Ogrodu Botanicznego. Prace zakończyły się w ubiegły piątek. Środek przeciw komarom rozpylony został w miejskich parkach: Jana Pawła II, Ludowym, Rury, Bronowice, Rusałka, Botanik, Abramowickim, Kalinowszczyzna, na ścieżce rowerowej wzdłuż Bystrzycy, nad Zalewem Zemborzyckim, na ulicy Organowej (wąwóz), przy ośrodku Graf Marina, na Słonecznym Wrotkowie, w Muzeum Wsi Lubelskiej, na skwerze Podzamcze i skwerze przy ul. Betonowej, w Ogrodzie Saskim, na pasie wzdłuż Czechówki od Wodopojnej do Sikorskiego, na skwerze przy ul. Jakubowickiej, na Słomianym Rynku, w wąwozie przy ul. Popiełuszki, na skwerach przy LDK, ul. Długiej, ul. Wspólnej, ul. Pana Tadeusza, ul. Głębokiej oraz na nieużytkach w dzielnicy Za Cukrownią i przy ul. Nadrzecznej. Razem to powierzchnia ponad 200 ha.(EM.K.)