Nie będzie Poleskiego Lata z Folklorem

W ubiegłym tygodniu zdecydowano, że nie będzie tegorocznej edycji Poleskiego Lata z Folklorem – międzynarodowej imprezy, z której słynie Włodawa. Odwołanie podyktowane było oczywiście sytuacją epidemiologiczną. Nadal ważą się losy Zewu Natury.

Ze względu na pandemię koronawirusa nie będzie Poleskiego Lata z Folklorem, czyli sztandarowej imprezy miejskiej. – Z oczywistych względów nie mogliśmy liczyć w tym roku na udział zespołów zagranicznych – mówi Łukasz Zdolski, dyrektor Włodawskiego Domu Kultury. – Był pomysł, by imprezę oprzeć na uczestnikach bardziej lokalnych, a więc z Polski, Ukrainy i Białorusi, ale zamknięte granice i niepokojąca sytuacja epidemiologiczna na Białorusi sprawiły, że nie zdecydowaliśmy się na tak wielkie ryzyko i Lato odwołaliśmy.

Nie jest zagrożony Wrak Race, który odbędzie się 15 lub 16 sierpnia. W ten sam weekend będziemy też gościć Food Tracki oraz amatorów fotografii. Nadal ważą się losy ogólnopolskiego festiwalu „Zew Natury”, który co roku odbywał się na terenie starej kaflarni i we włodawskim amfiteatrze. Jeżeli rząd złagodzi obostrzenia o organizacji koncertów i pozwoli na zgromadzenia do jednego tysiąca osób, to impreza powinna się odbyć – tłumaczy Zdolski.

Nikt natomiast nie wie, czy imprezy te będą się cieszyć zainteresowaniem szerszego grona odbiorców. – Popyt na kulturę w naszym mieście spadł bardzo znacząco – dodaje dyrektor WDK-u. – Przed pandemią w weekendy do kina przychodziło po 50 – 60 osób. Dzisiaj widzów można zliczyć na palcach jednej ręki. Widać, że ludzie cały czas boją się ryzykować i korzystać z form rozrywki, które były powszechne przed zarazą – uważa Zdolski.

Jeśli sytuacja nie ulegnie drastycznemu pogorszeniu, jesienią odbędzie się druga z najbardziej rozpoznawalnych imprez włodawskich, czyli organizowany przez Muzeum – Zespół Synagogalny Festiwal Trzech Kultur. (bm)