Nie chcą przedszkolaków

W bloku przy ul. Szymanowskiego 8 miało powstać prywatne przedszkole. Nie wiadomo, czy tak będzie, bo część mieszkańców złożyła w tej sprawie protest do Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Jeden z lokatorów nie chce dzieci pod nosem – ubolewa inicjatorka przedsięwzięcia.

Prywatne przedszkole ma powstać w bloku przy ul. Szymanowskiego 8, gdzie dawniej mieścił się sklep „Supon”. Lokal już został wynajęty i wyremontowany z myślą o przedszkolakach. Inicjatorki przedsięwzięcia założyły nawet stronę internetową, na której już ogłoszono rekrutację i podano wysokość czesnego. Placówka ma się wyróżniać na tle innych. Jej założycielki, jako pierwsze w Chełmie, planowały realizować zajęcia według założeń pedagogiki Marii Montessori, włoskiej lekarki. Napotkały jednak na spory problem. Ostatnio do Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej trafiło pismo od mieszkańców bloku nr 8, którzy nie chcą, aby przedszkole powstało. Obawiają się, że takie sąsiedztwo będzie dla nich uciążliwe i hałaśliwe. Pod petycją podpisało się 19 osób, ale – jak informuje ChSM – część z nich wycofało później swój sprzeciw. Założycielki przedszkola za pośrednictwem Internetu zaapelowały o wsparcie do mieszkańców osiedla Słoneczne: „…napotkaliśmy na ogromny problem, jeden z lokatorów bloku napisał petycję do spółdzielni, że nie życzy sobie rozwrzeszczanych dzieci pod nosem i cytując jego słowa – dopóki żyje, nie pozwoli na powstanie przedszkola w tym miejscu. Postawiło to pod znakiem zapytania całą inwestycję, chcielibyśmy stworzyć małą placówkę tylko z 35 dzieci. Nie rozumiem takiego postępowania… Mam ogromną prośbę – bo w grupie siła, jeżeli którakolwiek z Pań jest lub byłaby zainteresowania umieszczeniem dziecka w naszym przedszkolu, proszę dajcie znać do nas na Szymanowskiego 8 lub do ChSM lub administracji osiedla, że nie macie nic przeciwko przedszkolu…”.
Zarząd ChSM postanowił zorganizować spotkanie z mieszkańcami Szymanowskiego 8 w tej sprawie. Zawiadomienia wręczono do ręki 48 mieszańcom bloku, pozostałym kilkunastu pracownicy spółdzielni nie zastali w domach. Ale to nie miało znaczenia, bo na zaplanowane w środę spotkanie przyszło zaledwie kilka osób. Sprawy nie rozstrzygnięto. Zarząd ChSM musi poznać stanowisko mieszkańców w sprawie przedszkola, zanim wyda zgodę na zmianę przeznaczenia lokalu, w którym ma ono powstać.
– Sprawa jest trakcie uzgodnień – mówi Maciej Cieślak, zastępca prezesa ChSM. – Jeśli większość mieszkańców bloku zgodzi się na to, aby przedszkole istniało, ChSM przychyli się do tej decyzji. (mo)