Nie podali ręki

Marcin Łopacki (PSL), do niedawna kierownik chełmskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, który przez ostatnie miesiące przebywał na zwolnieniu lekarskim, formalnie rozstanie się z urzędem. Dostał wypowiedzenie za porozumieniem stron.

Marcin Łopacki to radny powiatu chełmskiego poprzedniej kadencji i niedoszły wójt gminy Chełm. To właśnie za sprawą kandydowania na stanowisko wójta musiał zrezygnować z kandydowania do rady powiatu i niemal pewnego mandatu (od ostatnich wyborów nie można było kandydować w dwóch szczeblach samorządu). Brak mandatu to brak ochrony przed odwołaniem. A po zmianie władzy w województwie, kiedy samorząd przejęło PiS, los Łopackiego był przesądzony.

Byłemu radnemu nie pomogła też koalicja PSL i PiS w powiecie chełmskim. A nieoficjalnie mówi się, że starosta wcale pomóc nie chciał. Przed odwołaniem Łopacki uciekł na zwolnienie lekarskie a obowiązki szefa delegatury powierzono Milenie Petli. Przed tygodniem dowiedzieliśmy się, że kierownikowi skończyło się zwolnienie i definitywnie rozstanie się z Urzędem Marszałkowskim.

– Pan Łopacki otrzymał wypowiedzenie z pracy za porozumieniem stron – informuje Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego. – Świadczenie pracy zostanie rozwiązane z dniem 31 października. Do tego czasu pan Łopacki nie musi świadczyć pracy. Obecnie wykorzystuje urlop wypoczynkowy.

Jeszcze do niedawna mówiło się, że chociaż starosta chełmski nie pomógł w utrzymaniu posady, to poda rękę byłemu radnemu. W korytarzach starostwa mówiło się, że może dostać wakujące stanowisko dyrektora wydziału infrastruktury a później, że zostanie zastępcą dyrektora wydziału budownictwa. Wewnętrzne roszady rozwiały jednak te pogłoski. Dyrektorem wydziału został Marek Bedliński a zastępcą w budownictwie – Ireneusz Krasowski. (bf)