Nie róbmy farsy

Osiedle Cementownia miało nadzieję, że chociaż jedna z dwóch skromnych inwestycji, o które zabiegali mieszkańcy zostanie zrealizowana. Jednak plan finansowy miasta pozbawił ich złudzeń.

Według przewodniczącego Rady Osiedla Cementownia Dariusza Wojciechowskiego opiniowanie przyszłorocznego budżetu miasta nie ma najmniejszego sensu. Twierdzi, że jego zdanie na ten temat ukształtowało doświadczenie. Mija kolejny rok, gdy mieszkańcy nie mogą się doprosić o wykonanie dwóch małych inwestycji. – Po co opiniować budżet, w którym głos mieszkańców w ogóle nie jest uwzględniany. Niech Rada Miasta przegłosuje zmianę uchwały, aby osiedla nie musiały opiniować. Lepiej już dołożyć do budżetu obywatelskiego milion złotych i sami będziemy decydować, jakie inwestycje realizować – zaproponował D. Wojciechowski.

Takie rozwiązanie na pewno ułatwiłoby życie urzędnikom chełmskiego magistratu. Przedstawiciele UM nie musieliby wtedy stawać oko w oko z mieszkańcami, których zignorowali przy układaniu planu finansowego na 2020 r. Tak, jak to było na ostatnim zebraniu Rady Os. Cementowni (2 grudnia). Widać, że wiceprezydent Daniel Domaradzki żywo zainteresował się pomysłem przewodniczącego. Skrupulatnie go sobie zanotował, a później nawet powiedział, że aby odejść od opiniowania budżetu przez radę osiedla wystarczy zmienić jej statut. Dwa wnioski os. Cementownia, których zabrakło w planie finansowym miasta, to: przebudowa chodnika przy ul. Rolniczej po stronie parzystej (od ul. Wołyńskiej do ul. Chomentowskiego) i remont chodnika przy ul. Ks. Brzóski również po stronie parzystej (od ul. 11 Listopada do ul. Mikołaja Reja).

Łukasz Dziaduk z Wydziału Projektów i Funduszy Europejskich UM próbował załagodzić fakt nieuwzględnienia osiedlowych wniosków przez ratusz. W budżecie wskazał inwestycje, na których skorzystają także mieszkańcy os. Cementownia. Jako przykład podał projekt odnawialnych źródeł energii, ale przewodniczący nie dał się zwieść. – Ogólna strategia miasta i wnioski inwestycyjne poszczególnych osiedli to dwie różne rzeczy. Rada osiedla jest po to, aby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć w sprawach lokalnych i wskazywać władzom miasta, co jest do zrobienia. Jestem pod wrażeniem przyszłorocznego budżetu. Naprawdę, kwota 600 mln zł jest imponująca. Tylko co z tego, skoro już dwa lata osiedle nie może doczekać się dokończenia chodnika za 67 tys. zł. Nie róbmy farsy – mówił D. Wojciechowski.

Rada Osiedla negatywnie zaopiniowała projekt przyszłorocznego budżetu. Jednym z tematów, poruszonych podczas spotkania, były zaplanowane 3 mln zł dokapitalizowania Chełmskiego Parku Wodnego. Zastępca prezydenta wyjaśnił, że ratusz jest związany umową kredytową z bankiem i co roku musi dopłacać do aquaparku po kilka milionów złotych. Do 2029 r. miasto na to wyłoży ok. 45 mln zł.

D. Wojciechowski wyraził swój pogląd, że park wodny spełnia ważną rolę w Chełmie i niekoniecznie musi przynosić zyski. – Samymi miejscami pracy nie przyciągnie się młodych ludzi do miasta. Trzeba im jeszcze zapewnić miejsca, w których będą mogli spędzać czas. Park wodny jest takim centrum sportowo-rozrywkowym i według mnie, powinien funkcjonować nawet, jeśli trzeba będzie do niego dokładać – mówił D. Wojciechowski, lecz nie wyjaśnił, o jakie miejsca pracy chodzi.

Zebranie odbyło się w siedzibie Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Dlatego dyskusja o planowanych podwyżkach za odbiór odpadów, była jak najbardziej na miejscu. Jeden z mieszkańców zapytał o politykę śmieciową. Wtedy zareagowała Elżbieta Fornal z Wydziału Gospodarki Odpadami Komunalnymi UM. Zaczęła wyjaśniać słuchaczom, co wpływa na ceny za odbiór odpadów.

Jej wiedza z zakresu gospodarki odpadami była bardzo rozległa. Zaangażowania w temat też nie można jej odmówić, bo w między czasie rozdawała infografiki z instrukcją prawidłowej segregacji. Sama nawiązała do podejścia większości osób, którzy zamiast sprzedać coś w skupie, wolą to wyrzucić.

Radna Katarzyna Janicka zgodziła się z inspektor i sama podkreśliła jak ważne jest „kształtowanie świadomości XXI wieku”. Gdy E. Fornal zaczęła się dopiero rozkręcać i objaśniać wpływ polityki Chińskiej Republiki Ludowej na ceny za śmieci w Chełmie, radna zaczęła ją stopować i powiedziała krótko: – Stawki opłat za śmieci będą znane, gdy poznamy oferty, jakie złożą wykonawcy w przetargu. (sr)