Podczas jednej z ostatnich sesji Rady Gminy Wojsławice sporo miejsca poświęcono problemowi niszczenia dróg poscaleniowych. Wśród osób odpowiedzialnych za ich zły stan wskazywano rolników, w szczególności jednego z mieszkańców gminy Leśniowice. Przeprowadzona wizja lokalna wykazała jednak, że przyczyna problemu może być zupełnie inna.
Podczas kwietniowej sesji Rady Gminy Wojsławice sporo emocji wzbudził temat stanu dróg poscaleniowych. Radni zwracali uwagę na konieczność naprawy m.in. całkiem nowej drogi biegnącej od ul. Uchańskiej w kierunku tzw. Białej Góry oraz przedłużenia ul. Chełmskiej. W trakcie dyskusji pojawiły się głosy wskazujące na jednego z rolników jako osobę odpowiedzialną za zniszczenia nawierzchni. Chodzi o mieszkańca sąsiedniej gminy Leśniowice, który posiada pola na terenie gminy Wojsławice i korzysta z tych dróg podczas transportu do biogazowni w Turowcu. Pojawił się też pomysł powołania komisji, która miałaby ocenić skalę zniszczeń oraz wskazać osoby odpowiedzialne za pogorszenie stanu dróg. Podkreślano, że inwestycje zostały wykonane ze środków publicznych i powinny służyć mieszkańcom przez wiele lat. Z kolei radna Elżbieta Górnik zwracała uwagę, że Wojsławice są gminą typowo rolniczą, a drogi poscaleniowe powstały właśnie po to, by służyć rolnikom i nie można ich karać za to, że korzystają z nich podczas wykonywania swojej pracy.
W efekcie dyskusji rozważano nawet zobowiązanie rolnika z gminy Leśniowice do zakupu cementu i kruszywa potrzebnych do naprawy nawierzchni. Przeprowadzono również wizję lokalną, która przyniosła zaskakujące ustalenia.
– Okazało się, że droga nie miała odpowiedniej podbudowy, choć zgodnie z założeniami powinna ją posiadać. Pod płytami znajdowało się zaledwie 2–3 centymetry piasku. Za taki stan rzeczy odpowiadają osoby nadzorujące realizację inwestycji, w tym jeden z emerytowanych już pracowników gminy, który zadbał przede wszystkim o dogodny dojazd do swojej posesji. Tymczasem próbowano zrobić ze mnie kozła ofiarnego, choć korzystam z tej drogi zgodnie z jej przeznaczeniem. Trzeba też pamiętać, że dzisiejsze maszyny rolnicze są znacznie cięższe niż te używane kilkadziesiąt lat temu – mówi rolnik z gminy Leśniowice.
Wójt gminy Wojsławice Bartłomiej Szajner wyjaśnia, że po podniesieniu części płyt okazało się, że rzeczywiście występują problemy z konstrukcją drogi.
– Drogi były wykonywane 6 lat temu. Za dokumentację i realizację odpowiadał powiat. Ustaliliśmy, ze starostą, że wspólnie podejmiemy działania naprawcze. Chodzi nie tylko o poprawę około 60-metrowego odcinka, na którym wystąpiły największe problemy, ale również o wykonanie napraw tam, gdzie jest to konieczne. Już działamy w tym zakresie – zapewnia wójt. (w)


![Tort, życzenia, muzyka i tańce [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/11/dzien-seniora-OK-kopia.jpg)

![Wyróżnienie dla naszej sołtyski [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/10/soltyski-800x450.jpg)




