Niebezpieczne odpady zza oceanu

Setki używanych monitorów komputerowych ze Stanów Zjednoczonych nie dopuścili do obrotu na polskim rynku chełmscy celnicy. Wyniki kontroli potwierdziły, że to niebezpieczne odpady.

– Funkcjonariuszy zaintrygowała m.in. wartość towarów, która biorąc pod uwagę kraj ich pochodzenia i rodzaj (produkty elektroniczne używane) wydała się wyjątkowo niska. Zadecydowano o przeprowadzeniu szczegółowej rewizji, w tym m.in pod kątem spełniania wymagań zasadniczych dla sprzętu elektronicznego oraz przepisów dotyczących bezpieczeństwa produktu.

W wyniku przeprowadzonej kontroli funkcjonariusze stwierdzili, że zgłoszone monitory komputerowe nie nadają się do dalszego użytkowania, a są zwykłym odpadem. Sprzęt nie posiadał opakowań jednostkowych, podstawek, kabli przyłączeniowych oraz instrukcji obsługi, która jest wymagana w przypadku towarów sprowadzanych na terytorium Unii Europejskiej- informuje nadkom. Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Podejrzenia celników potwierdzili inspektorzy z chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. – WIOŚ zaznaczył również w wydanej opinii, że towary te stanowią odpad niebezpieczny – na części urządzeń widniały bowiem oznaczenia informujące o użyciu do ich produkcji szkodliwej dla środowiska rtęci – dodaje nadkom. Siemieniuk.

O nielegalnym przemieszczaniu odpadów Lubelski Urząd Celno-Skarbowy złożył zawiadomienie do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie. Do czasu zakończenia postępowania 655 monitorów, które do procedury dopuszczenia do obrotu zgłosiła jedna z firm prowadzących działalność na terenie woj. mazowieckiego, pozostaje pod nadzorem celnym.

Od początku roku lubelscy celnicy zatrzymali nielegalny transport do Polski ponad 100 ton odpadów (w tym m.in. zużytą odzież, katalizatory i używane części samochodowe, wyroby tytoniowe i inne). (pc)