Niebezpiecznie na roli

Ogólna liczba wypadków w rolnictwie w powiatach chełmskim, włodawskim i krasnostawskim spadła w porównaniu z poprzednimi latami. Mimo to, w powiecie włodawskim wskaźnik wypadkowości wciąż pozostaje najwyższy w województwie lubelskim.

W 2018 r. w placówkach terenowych KRUS w Chełmie, Włodawie i Krasnymstawie (obejmujących powiaty chełmski, włodawski i krasnostawski) odnotowano 246 wypadków przy pracy rolniczej, w tym jeden śmiertelny. Oznacza to, że liczba wypadków na roli spada. Dla porównania w 2017 r. było ich 288 (z czego aż trzy śmiertelne), a w 2015r. aż 377 zgłoszeń (w tym jeden śmiertelny).

Dominującą przyczyną wypadków są upadki (ponad 50 proc. wszystkich zdarzeń), do których dochodzi wskutek potknięcia, pośliźnięcia, upadku z drabiny, dachu lub maszyny. Patrycja Józefowicz z Oddziału Regionalnego KRUS w Lublinie informuje, że wpływ na taki stan rzeczy mają m.in. zły stan nawierzchni podwórzy i brak porządku w obejściu gospodarstw rolnych, brak dbałości o utrzymanie ciągów komunikacyjnych w gospodarstwach, zwłaszcza w okresie zimowym, używanie drabin wykonanych we własnym zakresie, brak wyposażenia przyczep w drabinki i nieużywanie właściwego obuwia roboczego.

– Drugą przyczyną wszystkich wypadków jest pochwycenie i uderzenie przez ruchome części maszyn i urządzeń, co stanowi ponad 11 procent wszystkich zdarzeń, a następnie uderzenie, przygniecenie, pogryzienie przez zwierzęta – ponad 7 procent wszystkich zdarzeń – mówi P. Józefowicz.

– Największy wskaźnik wypadkowości w województwie występuje w powiecie włodawskim, gdzie na 2929 ubezpieczonych zgłoszono 63 wypadki w rolnictwie. (mo)