Niemowlę wpadło do jeziora

Dramatyczna akcja nad Jeziorem Białym. Do wody wpadło 10-miesięczne niemowlę i zachłysnęło się wodą. Do czasu przyjazdu karetki, resuscytację maluszka prowadził ratownik WOPR.

Był piątkowy (12 czerwca) wieczór, około godziny 20. Na plaży głównej w Okunince wypoczywało sporo osób. Na brzegu, tuż na styku z wodą siedziało 10-miesięczne niemowlę. Chwila nieuwagi jego opiekunów wystarczyła, by nieomal doszło do tragedii. Dzieciątko przewróciło się i upadło twarzą w wodę. Ta błyskawicznie dostałą się do jego dróg oddechowych.

Gdy malucha wyciągnięto na brzeg, do akcji wkroczył ratownik WOPR, który w profesjonalny sposób rozpoczął resuscytację. Gdy na miejscu zjawiła się załoga karetki pogotowia, ratownicy – nie chcąc ryzykować życia i zdrowia niemowlaka – wezwali na miejsce zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Gdy śmigłowiec wylądował przy plaży, lekarz natychmiast zbadał dziecko – mówi Anetta Szepel ze Stacji Ratownicwta Medycznego w Chełmie.

– Maluszek posiadał wprawdzie zasinienia na skórze, ale był przytomny, oddychał samodzielnie i płakał. Nie znajdując podstaw do rozdzielenia dziecka i matki, lekarz podjął decyzję, by mały pacjent karetką został przewieziony na oddział pediatryczny chełmskiego szpitala – dodaje Szepel. Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek, więc nikt nie powiadomił o zdarzeniu organów ścigania. (bm)