Niewybuch w piaskownicy

Małe dzieci podczas zabawy w piasku, wykopały pocisk moździerzowy. Na szczęście nie doszło do tragedii, bo maluchy okazały się bardzo rezolutne i o niebezpiecznym odkryciu natychmiast poinformowały dorosłych.

W czwartkowe (26 sierpnia) popołudnie do dyżurnego policji we Włodawie zadzwonił mieszkaniec gminy Wola Uhruska. – Pan opowiedział, że jego dzieci znalazły niewybuch – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Wysłani na miejsce mundurowi ustalili, że dzieci, które bawiły się w pobliżu domu na skraju lasku, w piaszczystej ziemi znalazły stary, skorodowany pocisk. Był to najprawdopodobniej moździerzowy pocisk o długości ok. 20 cm pochodzący z czasów II wojny światowej. Miejsce znaleziska od razu zabezpieczono do czasu przyjazdu saperów – dodaje pani rzecznik.

Tutaj słowa uznania i pochwały należą się zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Jak podkreślają policjanci, maluchy zachowały się w tej sytuacji w najlepszy możliwy sposób: nie dotykały znaleziska, nie próbowały go podnosić czy w inny sposób przemieszczać, a od razu pobiegły do rodziców, by ich poinformować o dziwnym wykopalisku i dlatego nie doszło do żadnej tragedii. Dokładnie było to tak.

Jakub Gilowski, Nina Kustroń i Mateusz Misiura z Bytynia bawili się na polnej dróżce niedaleko cmentarza parafialnego. Na poboczu drogi Kuba zauważył wystający z ziemi metalowy element. Dzieciaki zachowały zimną krew, sprawdziły w Internecie, co to może być i gdy skonstatowały, że mogą mieć do czynienia z niezwykle groźnym niewybuchem, natychmiast poinformowały o tym rodziców. (bm)