Nowy, a już popękał

Jeszcze pachnie świeżością, a już sprawia kłopoty. Mowa o asfalcie, który jesienią ub. r. został położony na kawałku drogi wojewódzkiej 816 od przejazdu kolejowego niedaleko Sobiboru do zakrętu w Orchówku. Nowa jezdnia zupełnie popękała i odkształciła się wzdłuż obu krawędzi praktycznie na całej długości.

Jeszcze nie minęła zima, ale schodzące śniegi odkryły mankamenty naszych dróg. O ile wyrwy i dziury w starych nawierzchniach nikogo już nie dziwią, o tyle zniszczony asfalt, który położono ledwie kilka miesięcy wcześniej, już tak. Niemal nowa nakładka, którą położono na odcinku „nadbużanki” od przejazdu kolejowego w Sobiborze do zakrętu przed miejscowością Orchówek, po obu stronach popękała wzdłuż krawędzi.

Odkształcenia są tak duże, że w niektórych miejscach asfalt już oddzielił się od podłoża. – Jeszcze nie robiliśmy pozimowego przeglądu dróg, więc sytuacji nie znamy – mówi Mieczysław Chwała, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich we Włodawie. – Oczywiście sprawdzimy tę nawierzchnię i jeśli będzie wymagała naprawy, zrobimy to – dodaje.

Na razie nie wiadomo więc, co spowodowało pękanie szosy – czy słaba podbudowa, błąd przy jej układaniu, warunki atmosferyczne, a może wszystko naraz. – Trzeba też pamiętać, że mimo ograniczenia do 8 ton, drogą tą często jeżdżą ciężkie samochody wożące drewno z lasu, które też w istotny sposób przyczyniają się do niszczenia tej drogi – dodaje Chwała. (bm)