O mowie nienawiści

Na Wydziale Politologii UMCS debatowano o ściganiu i karaniu mowy nienawiści. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Zakładu Praw Człowieka i Komendy Wojewódzkiej Policji.


Prokurator Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Regionalnej w Lublinie stwierdziła, że źródłem przestępstw związanych z mową nienawiści są uprzedzenia. W polskim prawie nie ma definicji przestępstwa z nienawiści, choć wprowadzenie jej proponował rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Inaczej jest w prawodawstwie zachodnim – wyróżnia je m.in. OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), definiując je jako „Formy wyrazu motywowane wrogim nastawieniem, demonstrujące wrogość lub zachęcające do wrogości w stosunku do grupy – lub do pojedynczej osoby ze względu na jej przynależność do tej grupy”.

Pozostaje orzecznictwo

Wobec braku definicji przestępstwa z nienawiści w praktyce sędziowie i prokuratorzy bazują na orzecznictwie i doktrynie. Po roku 2000 w każdej z prokuratur rejonowych jeden prokurator zajmuje się ściganiem przestępstw z nienawiści. Liczba ich rośnie – w 2010 r. było ich 163 w skali kraju, w 2018 – w samym regionie lubelskim – 124.

Podstawą do ich ścigania jest art. 119 paragraf 1 Kodeksu karnego, w myśl którego „Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat”.

Przepisy Kodeksu karnego zabraniają również propagowania faszystowskiego lub totalitarnego ustroju oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Także przestępstwa pospolite: pobicie, zabójstwo, zniszczenie mienia mogą być dokonywane z pobudek rasowych.

W 2017 r. w regionie lubelskim, obejmującym swym zasięgiem tereny podlegające prokuraturom okręgowym w Lublinie, Siedlcach, Zamościu i Radomiu, odnotowano 105 przestępstw na tle nienawiści. 23 z nich doczekały się aktu oskarżenia, w tym w 8 przypadkach złożono wnioski o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania postępowania sądowego.

Referentka stwierdziła, że przyzwolenie społeczne lub tolerancja tego rodzaju zachowań wzmagają poczucie bezkarności sprawców, wiec niezwykle istotna jest kwestia edukacji i uświadamiania społeczeństwa. W 2018 r. wśród odnotowanych ofiar przestępstw ze względu na przynależność rasową 22 poszkodowanych było Ukraińcami, 11 – Polakami, 16 – muzułmanami, 12 – Romami, a 7 osób było rasy czarnej. 20% przestępstw dokonanych zostało za pośrednictwem Internetu.

Nie powinniśmy oddawać pola takim zachowaniom

Z kolei sędzia Monika Płoska z Sądu Okręgowego Lublin-Zachód na wstępie swojego wystąpienia stwierdziła, że istnienie stereotypów prowadzi do nienawiści, a ta do przestępstw, co potwierdza przypadek pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza, któremu zarzucano, że jest reprezentantem mniejszości narodowych. „Nie powinniśmy oddawać pola takim zachowaniom” – stwierdziła. Karane jest też stosowanie przemocy, która jest rozumiana jako użycie siły fizycznej.

To każde naruszenie nietykalności cielesnej – uderzenie, szarpanie za włosy, obrzucenie błotem. Art. 115 Kodeksu karnego wyróżnia też tzw. groźbę bezprawną – jest nią rozgłaszanie wiadomości uwłaczającej czci atakowanej osoby lub osoby jej najbliższej. Na mocy orzeczenia Sądu Najwyższego z 2018 r. Internet został uznany za miejsce publiczne, stąd też publikowane w nim wulgaryzmy i słowa obraźliwe mogą zostać objęte postępowaniem prawno-skargowym na mocy Kodeksu postępowania karnego.

Podstawy prawne i wytyczne w tej kwestii można znaleźć w Kodeksie karnym oraz Kodeksie wykroczeń, który w rozdziale XVI definiuje wykroczenia przeciwko obyczajności publicznej w miejscu publicznym, którym jest np. „używanie słów nieprzyzwoitych”, za które grozi grzywna, nagana lub kara więzienia. Z kolei Kodeks cywilny definiuje mogące być naruszonymi „dobra osobiste” obywatela.

Agresja młodych

Pomocna może też być Konwencja Rady Europy o cyberprzestępczości z 2001 r. i wytyczne Prokuratora Generalnego z 2012 r. o przestępstwach prywatno-skargowych. Ku rozwadze internetowych harcowników referentka przypomniała, że nikt w sieci nie jest anonimowy, ponieważ zawsze można zidentyfikować numer IP osoby używającej mowy nienawiści, która może być pociągnięta do odpowiedzialności karnej. Jak stwierdziła, im więcej mowy nienawiści w otoczeniu, tym większa gotowość do jej użycia.

W 2016 r. najczęstszymi adresatami mowy nienawiści byli uchodźcy i geje. Stosowanie mowy nienawiści to domena ludzi najmłodszych – dziś połowa młodych Polaków przyznaje się do jej używania. Najczęściej deklarują to nastolatki (64% ich wyznało, że stosuje którąś z jej form). Młodzi ludzie stykający się z mową nienawiści stają się gotowi również do naruszania innych zasad współżycia społecznego, deklarując większą gotowość do stosowania przemocy w życiu codziennym. „Zauważyliśmy też, że to, co powszechnie nazywane jest mową nienawiści, wynika raczej z pogardy aniżeli z nienawiści” – podsumowała referentka.

Seminarium było adresowane do policjantów w ramach cyklicznych spotkań, organizowanych przez Zakład Praw Człowieka i Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie. Pierwsze – w październiku 2018 r., było poświęcone wolności zgromadzeń i działaniom policji w trakcie manifestacji. W auli zgodnie obok nich zasiedli także studenci kierunków na Wydziale Politologii. Joanna Dudziak