O niekoszeniu trawy

Edyta Gałan z Inicjatywy Lokalnej Między Drzewami wysłała nam wyjaśnienie dotyczące sensu niekoszenia trawy oraz akcji Nektar Bar. Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty tego listu:

Akcja Nektar Bar a niekoszenie trawników to dwie różne sprawy! Nektar bar to akcja ochrony zapylaczy, w ramach której, wraz z burmistrzem Włodawy i spółdzielnią mieszkaniową, wytypowaliśmy kilka – a dokładnie CZTERY – miejsca w mieście gdzie rośnie szczególnie dużo roślin miododajnych i pyłkodajnych. Miejsca te zostały oznaczone tabliczkami NEKTAR BAR a rosnące na nich rośliny miały zostać skoszone dopiero późną jesienią. W dodatku są to miejsca rzadziej uczęszczane i żadne z nich nie zasłania widoczności przy drodze.

Ponadto, Nektar Bar to nie tylko miejskie łąki dla zapylaczy, ale przede wszystkim akcja edukacyjna, w ramach której tworzymy bazę wiedzy o pożytecznych dla zapylaczy roślinach i zachęcamy mieszkańców do sadzenia ich we własnych ogrodach. I bardzo cieszą nas sygnały, że są osoby, które już z naszych porad skorzystały!

Natomiast Apel o niekoszenie trawników z powodu suszy to nasza prośba do władz miasta o włączenie się do zataczającej coraz szersze kręgi w całym kraju akcji, którą podejmują liczne, tak duże jak i małe miasta. Powód jest oczywisty – hydrologowie i klimatolodzy ostrzegają, że Polsce grozi katastrofalna w skutkach susza i nawet liczne w ostatnim miesiącu opady nie zmieniają, niestety, tego stanu rzeczy. Jednym z najtańszych i najprostszych środków, które można podjąć, aby choć trochę skutkom suszy zapobiegać jest niekoszenie trawników.

Zasada jest prosta – im wyższa okrywa roślinna, tym lepiej chroni ziemię przed przesuszeniem. Przy okazji wyższe rośliny lepiej filtrują zanieczyszczenia ze spalin i unoszące się z jezdni pyły (kolejne źródło naszych chorób i alergii). Oczywiście należy kosić w miejscach, gdzie zachodzi obawa o ograniczenie widoczności czy bezpieczeństwo. Niemniej najlepiej jest koszenie ograniczać i zacząć robić to już teraz, zanim stanie się to po prostu koniecznością. Dodatkowo oszczędzamy w ten sposób pieniądze, czas i uszy mieszkańców.

Warto przy tej okazji wspomnieć o kolejnym, coraz bardziej popularnym w polskich miastach trendzie, czyli zamienianiu trawników na miejskie łąki. I niezmiernie miło nam poinformować, że z inicjatywy starosty włodawskiego, Andrzeja Romańczuka, już na wiosnę będziemy wspólnie takie łąki we Włodawie zakładać. Do akcji – czyli wspólnego wysiewania – już dziś zapraszamy wszystkich chętnych mieszkańców. (opr. r)