Obleśny typ wydzwania do dzieci

Młody i najprawdopodobniej chory mężczyzna telefonował do uczniów chełmskiej podstawówki i składał im niemoralne propozycje. O seks oralny zapytał nawet policjanta, gdy ten przejął słuchawkę.

Zawiadomienie o nękaniu złożyła kilka dni temu w Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie matka jednego z chłopców. Rodzice małolata dowiedzieli się, że nie tylko do ich syna, ale też jego kolegów ze Szkoły Podstawowej nr 2 (grupka chłopów w wieku od 9 do 13 lat), uporczywie wydzwania ten sam mężczyzna z tymi samymi niemoralnymi propozycjami. Dzieci nie potrafiły wyjaśnić dorosłym, skąd nieznajomy ma ich numery. Pytał ich o seks oralny, dyszał do słuchawki.

Nawet gdy spanikowana matka z telefonem syna poszła do komendy, w trakcie składania zeznań mężczyzna zadzwonił znowu. Policjant przejął słuchawkę i przedstawił się, a tamten… jakby nie rozumiejąc słów funkcjonariusza, podał swoje dane, adres zamieszkania i zapytał czy mundurowy „zrobi mu loda”. Policjanci pojechali do mieszkania 27-latka na os. Śródmieście i zatrzymali go.

Mężczyzna usłyszał zarzuty, a prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o środek zapobiegawczy w stosunku do podejrzanego. Najpewniej chory mężczyzna ma pozostawać pod dozorem policji. Z kolei w czwartek (10 października) ma się odbyć przesłuchanie chłopca w obecności psychologa. Prokuratura wystąpiła też do operatora o bilingi. Po przeanalizowaniu ich będą wiedzieli, skąd mężczyzna miał numery dzieci oraz kto tak naprawdę skontaktował się z kim jako pierwszy. (pc)