Obrabowana firma i podejrzana Ukrainka

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą zatrzymali kolejną osobę do sprawy oszustwa na ponad 200 tys. zł. To obywatelka Ukrainy, na której dane zakładane były konta do przelewów kradzionych pieniędzy.

Jak podawaliśmy w poprzednim wydaniu, jeden z chełmskich przedsiębiorców padł ofiarą hakerów. Chcąc zalogować się na stronę swojego banku, pokrzywdzony nie wpisał adresu domeny, ale wrzucił jego nazwę do wyszukiwarki internetowej. Kliknął w pierwszą z góry pozycję i podał swoje dane do logowania się w bankowości mobilnej, będąc przekonanym, że wchodzi na oficjalną stronę banku. Tymczasem była to fałszywa domena, stworzona i dobrze wypozycjonowana przez oszustów. Mając dostęp do konta ofiary, złodzieje zmienili numer telefonu, na który przychodzą kody autoryzacyjne do transakcji. W ten sposób w kilku przelewach wyprowadzili z konta chełmskiej firmy ponad 200 tysięcy złotych.

Zarzuty w tej sprawie usłyszało najpierw trzech mężczyzn, w tym dwóch obywateli Ukrainy: Maciej M. z Warszawy (36 l.) i zatrzymany również w stolicy Vladyslav H. (22 l.) oraz przebywający we Wrocławiu Velerij T. (20 l.). Przy podejrzanych znaleziono kilkanaście kart bankomatowych, karty sim, startery i adaptery do kart, umowy rachunków bankowych, telefony komórkowe i laptopy.

– Policjanci zabezpieczyli także skradzione pieniądze – prawie 60 tysięcy zł udało się zablokować na kontach, kolejne 90 tysięcy złotych policjanci zabezpieczyli w wyniku przeszukania mieszkań podejrzanych – poinformowała przed tygodniem kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

W miniony poniedziałek (19 września) zatrzymano w Warszawie kolejną osobę. To 32-letnia obywatelka Ukrainy. Jak ustalono, to na jej dane założone zostały rachunki, na które oszuści wyprowadzili pieniądze z konta chełmskiej firmy. Śledczy przyjęli, że kobieta brała udział w przestępstwie wraz z ustaloną wcześniej trójką, a także innymi nieustalonymi dotąd osobami. 32-latka, jak wcześniej pozostali podejrzani, została tymczasowo aresztowana. Za kradzież i oszustwo mienia o znacznej wartości całej czwórce grozi do 10 lat więzienia.

Śledztwo przejęła już Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Sprawa wciąż jest rozwojowa. Prawdopodobnie są też inni poszkodowani i niewykluczone są dalsze zatrzymania. (pc)