Od ronda kręciło się w głowie

Mieszkańcy Rejowca przywykli już do pierwszego ronda w miasteczku. Ale niektórym kierowcom, przyzwyczajonym do starego skrzyżowania ulic Zwierzyńskiego i Szkolnej, zdarzało się pojechać pod prąd.

Rondo w Rejowcu powstało przy okazji modernizacji ul. Zwierzyńskiego. Wzdłuż ulicy powstały dodatkowe miejsca parkingowe a ukośne i dosyć niefortunne skrzyżowanie z ul. Szkolną zastąpiono rondem. – Nie każdy, zwłaszcza odwiedzający Rejowiec po raz pierwszy, wiedział kto miał pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu – mówił nam przed inwestycją burmistrz Rejowca Tadeusz Górski.

Ale gdy rondo powstało, to niektórym miejscowym kierowcom potrafiło się „zakręcić w głowie” i wjechać pod prąd. – To tylko, jak ktoś się zapędził – mowi T. Górski. – Poprawiliśmy troszkę projektantów i rondo wyszło lepiej niż to przy PWSZ w Chełmie.

Wspomniane przez wójta rondo w Chełmie, zwane jest potocznie „rondem Grabczuka”, bo powstało, gdy prezydentem Chełma był Krzysztof Grabczuk. I chociaż rondo w Rejowcu nosi imię Józafata Budnego, to coś nam się zdaje, że – podobnie jak w Chełmie – mieszkańcy będą kojarzyć je bardziej z osobą włodarza miasta.

– Zasługi Józafata Budnego dla naszego miasteczka są bardzo duże, co można przeczytać na tablicy przy bibliotece – mówi burmistrz Górski. – To, że mieliśmy cukrownię, gorzelnię, tartak, młyn, straż pożarną i to, że w Rejowcu jest kościół, szkoła czy orkiestra, to jego zasługa. Podobnie jak dzisiejszy kształt pałacu Zaleskich, w którym mieści się Urząd Miasta, który Budny przecież rozbudowywał. (bf)