Odejdzie na emeryturę z nagrodą

Prezes Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Witold Bazan, zgodnie z zapowiedziami, z końcem stycznia przyszłego roku odejdzie na emeryturę. Na pożegnanie otrzyma pokaźną nagrodę jubileuszową za 50 lat pracy w wysokości 500 procent miesięcznego wynagrodzenia! Ten fakt wywołuje spore kontrowersje wśród spółdzielców.

– Zapracowałem sobie na nią! – przekonuje Witold Bazan, prezes Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Poświęciłem spółdzielni całe swoje życie zawodowe.

Witold Bazan już w kwietniu br. zapowiedział, że z końcem stycznia 2023 roku odejdzie na emeryturę. Dziś wiadomo, dlaczego wybrał taki termin. Za miesiąc osiągnie 50-lecie pracy zawodowej, a to jest jednoznaczne z uzyskaniem prawa do nagrody jubileuszowej. Ten fakt nie umknął uwadze jednemu ze spółdzielców. – Prezes Bazan wydoi spółdzielnię! – przekonuje mieszkaniec KSM. – Weźmie pokaźną nagrodę, a wszyscy wiemy, jak ciężkie czasy nastały. Przecież za swoją pracę dostaje co miesiąc wynagrodzenie, więc po co ta nagroda?! Jest to bulwersujące. Na odejście zapewne otrzyma również odprawę emerytalną, co zapewnia mu kodeks pracy. Zastanawiam się, jakie jest zdanie innych członków spółdzielni.

Witold Bazan z Krasnostawską Spółdzielnią Mieszkaniową jest związany od blisko 50 lat. – Zaczynałem od funkcji referenta i wspinałem się po szczeblach kariery zawodowej. Potem zostałem inspektorem, a następnie awansowałem na kierownika działu gospodarki zasobami mieszkaniowymi. To już było bardzo odpowiedzialne stanowisko. Radziłem sobie na tyle dobrze, że zaproponowano mi stanowisko wiceprezesa zarządu do spraw eksploatacji – podkreśla prezes.

Na stanowisku wiceprezesa KSM przepracował przez ponad 30 lat. W 2013 roku rada nadzorcza powołała go na funkcję prezesa spółdzielni. Bazan posiada licencję zarządcy nieruchomości. Jak sam tłumaczy, KSM za jego rządów stała się spółdzielnią przyjazną i w porównaniu do innych w województwie lubelskim, stosunkowo niedrogą. – Mamy swoją kotłownię, toteż koszty ogrzewania czy podgrzania wody nie są tak wysokie, jak w innych spółdzielniach. Przypomnę, że po rozliczeniu zaliczek pobranych w 2021 roku za ciepło i podgrzanie wody mieszkańcy 44 budynków mieli nadpłaty i dostali zwroty. Za 2022 rok, przypuszczam, że będzie podobnie – podkreśla prezes.

Po podjęciu decyzji o odejściu na emeryturę Bazan postanowił wykorzystać swój urlop wypoczynkowy, w tym również zaległy. Już wcześniej zapowiedział, że wykorzysta go w całości, żeby nikt nie mówił, iż wziął ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop. – Co do nagrody powiem tak: jest ona zapisana w regulaminie spółdzielni, przyjętym przez radę nadzorczą. I nie stało się to wczoraj, miesiąc temu, czy przed rokiem. Uważam, że swoją pracą na rzecz KSM w pełni zasłużyłem na tę nagrodę. Zostawiam w tej spółdzielni mnóstwo zdrowia. Zawsze działałem dla jej dobra, ale też dla dobra mieszkańców. Zrealizowaliśmy wspólnie wiele inwestycji, które wpłynęły na poprawę jakości życia mieszkańców, ale też na ich komfort i bezpieczeństwo. Jest mi przykro, że ktoś próbuje zdyskredytować mój cały dorobek zawodowy i podważa to, co jest napisane w regulaminie. Zapewniam, że spółdzielni nie wydoję. Zostawiam ją w dobrej kondycji finansowej. Nie mamy żadnych zobowiązań, wszystkie faktury płacimy w terminie – dodaje W. Bazan.

Prezes Bazan ma dostać nagrodę jubileuszową za 50 lat pracy w wysokości 500 procent miesięcznego wynagrodzenia. Jak sam policzył, będzie to około 40 tys. zł brutto.

Nie wiadomo jeszcze kto zastąpi Witolda Bazana na stanowisku prezesa Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Wiele wskazuje na to, że rada nadzorcza obowiązki prezesa może powierzyć obecnemu zastępcy, Ryszardowi Ciechańskiemu, który również jest już w wieku emerytalnym, ale na emeryturę jeszcze się nie wybiera. (s)