Odkopana historia placu

Sto eksponatów, od tych z epoki neolitu aż do pozostałości z drugiej wojny światowej. Rośnie liczba wykopanych przedmiotów i szczątków ludzkich przy przebudowie placu Litewskiego. Wykonująca prace firma Budimex działa zgodnie z harmonogramem, mając nieznaczne opóźnienia w robotach. Prezydent Lublina, Krzysztof Żuk zaprosił w minionym tygodniu dziennikarzy na zwiedzanie budowy.
– Na całym obszarze znaleźliśmy ogromną liczbę kości. To wstrzymuje roboty. Ale opóźnienia są nieznaczne, sięgają maksymalnie do półtora tygodnia – mówi Andrzej Urbański, kierownik budowy firmy Budimex.
O odkryciach opowiadali obecni na spotkaniu archeolodzy. – Spodziewaliśmy się ruin cerkwi, natomiast zaskoczeniem jest dla nas odkrycie kanału sanitarnego z XVII wieku. To pokazuje, że zabudowa miejska sięgała dalej niż mogłoby się wydawać – mówił Piotr Zimny, archeolog.
Dodajmy, że ratusz od początku przebudowy prowadzi „dziennik placu Litewskiego”. Dzięki niemu dowiadujemy się o kolejnych odkryciach. Spod placu archeolodzy wykopali mnóstwo monet jagiellońskich, różaniec, medaliki, fajki z krzesiwem, ostrogi. Słowem, przedmioty codziennego użytku. Do tego dochodzi około 100 kilogramów eksponatów z ceramiki i kafli. Przedmioty niejednokrotnie leżały przy szczątkach ludzkich. Te ostatnie to z kolei dowód istnienia na placu Litewskim cmentarza. Był on zbudowany tuż przy kościele Bonifratrów (dzisiejsze tereny zielone za pomnikiem Piłsudskiego).

– Ciekawość wzbudzają groby zbiorowe, zdefragmentowane ciała. To pokazuje, że nie przykładano się do pochówków wszystkich zmarłych. Kolejne groby pochodzą z czasów istnienia cerkwi, wybudowanej w 1876 roku. Na trzech arach znaleźliśmy 300 zmarłych ułożonych w sześciu poziomach. Tylko sześciu pochowano w trumnach – dodaje archeolog Rafał Niedźwiadek.
Dzięki pracy archeologów dowiedzieliśmy się, że plac i rejon Krakowskiego Przedmieścia podniesiono przez 500 lat o dwa metry. Znawcy podkreślają również, że aż do XIX wieku plac Litewski traktowany był jako dzielnica mieszkaniowa, a nie miejsce reprezentacyjne, znane dziś z odpoczynku przy skwerze i fontannie czy ceremoniałów.
Po zakończeniu prac zaprosimy lublinian na spotkanie z historią tego placu – mówił przy gospodarczym obchodzie prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Prace potrwają do końca marca 2017 roku. Koszt przebudowy wyniesie ponad 48 milionów złotych.
BARTŁOMIEJ CHUDY