Odśnieżą w razie śmierci

Dwoje mieszkańców gminy Rejowiec na wiele dni utknęło w domu, bo drogę dojazdową zasypał śnieg. Urzędnicy twierdzą, że droga nie jest gminna tylko prywatna, więc odśnieżyć trzeba samodzielnie. – Zrobiliśmy wyjątek tylko wtedy, gdy zmarł człowiek i gdy karetka musiała dojechać do niepełnosprawnego dziecka – mówią w Urzędzie Miasta Rejowiec.

– Od kilku dni jesteśmy odcięci od świata, a w gminie nie chcą nam pomóc – opowiadał we wtorek mieszkaniec gminy Rejowiec. – Naszą drogę zasypał śnieg. Nie jesteśmy w stanie wyjechać z posesji, ani nikt do nas nie może dotrzeć. Moja narzeczona jest w zagrożonej ciąży. Hoduję krowy, potrzebuję pojechać do sklepu po paszę, bo przecież na plecach worków nie przyniosę. Zresztą tu chodzi o pokonanie półkilometrowego odcinka drogi, gdzie śnieg sięga za kolana. U sąsiadów odśnieżyli, a u nas już nie. Jak długo jeszcze przyjdzie nam czekać na pług? A gdybyśmy potrzebowali pomocy służb ratunkowych?
Nasz rozmówca zapewnia, że chodzi o drogę gminną. O wyjaśnienia w tej sprawie poprosiliśmy Tadeusza Górskiego, burmistrza Rejowca.
– Jesteśmy zobligowani do odśnieżania dróg gminnych, a w tym przypadku chodzi o drogę prywatną – mówi burmistrz Górski. – Sprawdziłem i z planu zagospodarowania gminy wynika, że droga gminna jest kilka numerów wcześniej. W miejscu, o którym mowa urządzono dojazdówkę, która znajduje się na działce gminnej, ale nie ma kategorii drogi. Może w starych mapach czy ewidencjach istniała tam jakaś dróżka. Ja dysponuję informacją, że jest to droga prywatna i z publicznych pieniędzy nie mogę jej odśnieżyć, bo nie pozwala mi na to prawo. Regionalna Izba Obrachunkowa już mi tego typu sytuację wytykała. Rzeczywiście, zrobiliśmy wyjątek i odśnieżyliśmy drogę prywatną do posesji, gdzie zmarła osobę i było konieczne, aby udrożnić dojazd. Zrobiliśmy też wyjątek w przypadku niepełnosprawnego dziecka, do którego musiała przyjechać karetka. Ale to sytuacje losowe, ewenementy.
Burmistrz Górski mówi, że nasz rozmówca, powinien sam zadbać o to, aby droga do jego domu była przejezdna. Nasz Czytelnik nie zgadza się z argumentacją urzędników.
– Według ewidencji gruntów i budynków jest tu droga, leżąca w granicach gminy i to gmina powinna ją odśnieżać, co zresztą w poprzednich latach – po naszych interwencjach – czyniła – mówi nasz rozmówca. – Jak odśnieżyć półkilometrowy odcinek drogi? Do tego potrzebny jest ciężki sprzęt. (mo)