Ograniczone motywowanie nauczycieli

Nowa dyrektor Szkoły Podstawowej w Wierzbicy obniżyła dodatki motywacyjne nauczycielom. Dyrektor tłumaczy, że nie miała kiedy przyjrzeć się ich pracy. I zapewnia, że za trzy miesiące dodatki wzrosną. Oczywiście tym, którzy na to zasłużą.

Na początku roku doszło do zmian kadrowych w Szkole Podstawowej w Wierzbicy. Wójt Zdzisława Deniszczuk odwołała z funkcji Mieczysławę Sołtys. W konkursie, który został rozstrzygnięty w maju, dyrektorem została Marzanna Jakuta.

Grono pedagogiczne miało podobno sporo obaw po zmianie dyrekcji. Bano się nowych porządków, zapowiadanych oszczędności i zwolnień. Część nauczycieli poszła na roczne urlopy dla poratowania zdrowia, niektórzy z pracowników na zwolnienia lekarskie.

A gdy po wakacjach ruszył nowy rok szkolny, okazało się, że nauczyciele dostali mniejsze dodatki motywacyjne. I pytają czy to forma oszczędności ich kosztem a może kara? – Do tej pory dodatki wynosiły 4 proc. wynagrodzenia a teraz dyrektor ustaliła je na maksymalnie 2 proc. – mówią. – To zaledwie kilkadziesiąt złotych a i tak nie wszyscy mają te 2 proc.

Podobno delegacja nauczycieli rozmawiała z dyrektor w tej sprawie. Ale usłyszała jedynie, że na święta dodatki może będą wyższe.

– Dodatki zostały przyznane na trzy miesiące – informuje dyrektor Jakuta. – Przyszłam do pracy w maju i nie mogę przecież oceniać nauczyciela za pracę w wakacje. Nauczyciele muszą mieć laureatów konkursów, szczególne osiągnięcia. To wszystko składa się na wysokość dodatku motywacyjnego.

Przychodząc do pracy, zostałam pozostawiona sama sobie, nie prowadziłam nadzoru i nie przekazano mi informacji na temat nauczycieli. Różnica w wysokości dodatków to wynik pobieżnej obserwacji. Przez kolejne miesiące dokładnie się tym zajmę. (bf)