Okradł dom, przy którym pracował

Część fantów zgubił, część sprzedał, a pieniądze przepił. 48-latek z Włodawy zatrudniony w firmie budowlanej okradł dom, przy którym pracował na budowie. Złodziej szybko został namierzony. W ręce policjantów wpadł też paser, który kupił od 48-latka część skradzionych przedmiotów.

We wtorek (4 grudnia) włodawscy policjanci zostali powiadomieni o kradzieży aparatów fotograficznych wraz z osprzętem oraz narzędzi budowlanych o łącznej wartości blisko 3 tysięcy złotych. – Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że jedna z włodawskich firm prowadziła budowę na jego działce – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Żeby ułatwić im funkcjonowanie, pokrzywdzony udostępnił im pomieszczenia gospodarcze i mieszkalne.

Po jakimś czasie zorientował się, że w domu brakuje sprzętu elektronicznego oraz narzędzi budowlanych. Policjanci ustalili, że część skradzionego mienia trafiło do jednego z włodawskich lombardów – fanty przyniósł 48-letni mężczyzna, pracownik firmy budowlano-remontowej.

Mieszkaniec Włodawy został bardzo szybko namierzony i zatrzymany. Przyznał, że część skradzionych rzeczy wstawił do lombardu, część sprzedał „prywatnie”, a część… zgubił, bo był pijany. Zarzuty usłyszał również 33-latek, który kupił część kradzionych rzeczy od 48-latka. Za kradzież i paserstwo zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – wylicza pani rzecznik. (bm)