Opozycja punktuje błotem

Jako jeden z powodów do wstydu władz miasta opozycja wskazuje ulicę Wiejską

Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa ogłosiło kolejny punkt swojego programu wyborczego. Zapowiada, że jeśli dojdzie do władzy weźmie się za budowę dróg i chodników, bo jej zdaniem obecni włodarze od lat zaniedbują tę kwestię i mieszkańcy połowy Świdnika, zamiast po asfalcie, muszą chodzić po błocie.


ŚWS i jego koalicjanci poważnie przygotowują się do jesiennych wyborów samorządowych i nie tylko punktują obecne władze, ale przedstawiają swoje propozycje. Pierwszy punkt wyborczego programu przedstawili w marcu, zapowiadając, że jak przejmą władzę w mieście, już w 2019 roku wcielą w życie miejski program „In vitro dla Świdniczan”, zakładający finansową pomoc dla par borykających się problemem niepłodności. W ubiegłym tygodniu na swojej strony internetowej ŚWS przedstawił kolejną obietnicę wyborczą – zmianę priorytetów inwestycyjnych w mieście.
„Najpierw potrzebne wszystkim drogi i chodniki, a później kosztowne inwestycje w remont placu czy wydatki na przerośniętą administrację. Uważamy, że podczas gdy prawie połowa dróg miejskich w Świdniku ma wciąż nawierzchnię gruntową i zmienia się po opadach w błotniste rzeki, nie można trwonić środków publicznych na zbytki. Będziemy inwestować w drogi i lepiej niż dotychczas pozyskiwać na nie fundusze zewnętrzne. Koniec mydlenia oczu mieszkańcom miasta. Poprzyjcie nas!” – piszą przedstawiciele stowarzyszenia.
Pod wpisem umieszczono film, w którym Mariusz Wilk, na co dzień sekretarz Starostwa Powiatowego w Świdniku, przekonuje, że połowa ulic w Świdniku o tej porze roku przypomina bagno.
– 8 marca ogłosiliśmy pierwszy punkt naszego programu, który dotyczy finansowania z budżetu miasta metody in vitro dla potrzebujących par. Dzisiaj ogłaszamy drugi, niemniej ważny punkt: zakończenie gehenny mieszkańców tych części Świdnika, gdzie obecna władza od lat zapomina o budowie dróg i gdzie błoto jest szarą codziennością rodzin w drodze do pracy i szkoły. W Świdniku wciąż prawie połowa dróg jest gruntowa, a ulica Gospodarcza stała się tego symbolem – mówi M. Wilk.
Na filmie zobaczyć można przebitki z ulic: Fiołkowej, Wiejskiej, Sympatycznej i Gospodarczej, które o tej porze roku rzeczywiście trudno uznać za wizytówkę miasta. Zdjęcia błotnistych ulic zestawiono z fotografiami nowego ratusza i placu Konstytucji 3 maja, na którym niebawem ruszy remont.
„Mijają dziesięciolecia, a mieszkańcy prawie połowy ulic w naszym mieście brodzą w błocie. Zamiast remontów mamy nowy Urząd Miasta za prawie 13 mln zł i zapowiedź przedwyborczego remontu placu Konstytucji za prawie 9 mln zł. Dość tego. Wspierajcie Świdnik Wspólna Sprawa. Wspólnie zakończmy ten drogowy horror” – zachęca w filmie M. Wilk.

Trafiło na dobry grunt

Pod wpisem rozgorzała dyskusja. W komentarzach mieszkańcy pytają o budowę ulic Traugutta, Stokrotki Polnej, Storczykowej, Magnoliowej, Jaśminowej czy Gościnnej.
„Czekam na modernizację Sosnowej. Tu nawet stałe wyrównanie drogi byłoby czymś ważnym. Zawieszenie idzie zgubić na dołach. Mieszkam tu od urodzenia. Nie doczekałam się ani chodnika, ani oświetlenia, ani asfaltu. Władze od kilku lat zapewniają, że zajmą się tą ulicą, ale od obietnic do realizacji jest długa, wyboista droga. To wstyd, żeby w XXI wieku człowiek, mieszkając w mieście, czuł się jak na wsi” – napisała jedna z mieszkanek.
Głos w dyskusji zabrał również radny Marcin Dmowski (RiP), świeżo upieczony społeczny doradca burmistrza Świdnika, ds. przedsiębiorczości.
„Zgoda, drogi trzeba robić” – pisze radny – „ale mam pytanie do Was. Skoro uważacie, że źle planujemy inwestycje, to powiedzcie mi, dlaczego nigdy radni miejscy ŚWS nie zaproponowali żadnych poprawek do budżetu. A ostatnio nawet zagłosowali za proponowanym przez burmistrza budżetem na 2018 r. Widzę tu niekonsekwencję, skoro macie lepsze pomysły, dlaczego ich nie przedstawiacie.
Dmowskiemu odpowiedziała radna ŚWS Edyta Lipniowiecka, która stwierdziła, że jego opinia jest krzywdząca i nieprawdziwa.
„Od początku kadencji próbuję wywalczyć wpisanie do budżetu ul. Kasperka, czyli właśnie drogi gruntowej” – przypomniała radna. – „Jak sądzisz, skoro nie udało się jej zrobić do tej pory, czy byłaby szansa wywalczyć, byście zrobili pozostałych 80 gruntówek? Nie sądzę. Zresztą w 2016 r. jako radni RiP zagłosowaliście przeciwko poprawkom ŚWS, gdzie właśnie była m.in. kwestia ulicy Kasperka”.
Lipniowiecka przypomniała także, że w 2016 roku władze miasta zapowiadały, że będą stawiać na duże projekty, jak np. budowa kompleksu basenów, a tymczasem dwa lata później dalej nie ma ani basenów, ani dróg.
„Za tegorocznym budżetem zagłosowaliśmy tylko po to, by zmobilizować włodarzy, czyli RiP, do zakończenia tematu basenu Avii. I nadal niestety czekamy, bo w tym temacie cicho sza… O tym budżecie powiedziałam, co sądzę, już na sesji. Zdania nie zmieniłam. Wolicie robić osiedle Żwirki i Wigury, które w porównaniu do ul. Kasperka, Gospodarczej, Sympatycznej i wielu innych jest w stanie idealnym. To są wasze priorytety. My mamy inne. Tylko by coś zmienić, trzeba więcej niż 2 radnych na 21 w radzie miasta” – napisała radna. (w)

UDOSTĘPNIJ