Osiągnęli porozumienie

Jeszcze w tym roku ma dojść do podpisania aktu notarialnego między powiatem krasnostawskim a miastem w sprawie sprzedaży działki przy ul. Granicznej pod budowę mieszkań. Obie strony ostatecznie zaakceptowały cenę 750 000 zł, choć rzeczoznawca oszacował nieruchomość na 1 214 000. Na komisji finansów rady powiatu burmistrzowi Kościukowi „szpilkę” wbił Leszek Janeczek, który zauważył, że miasto w budżecie znalazło pieniądze na nowy samochód, ale na działce chciało zaoszczędzić…

Działka o pow. 1,54 ha przy ul. Granicznej, którą miasto chce przeznaczyć pod budowę bloków w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej, została wyceniona na 1 214 000 zł. Burmistrz Krasnegostawu, Robert Kościuk, na roboczym spotkaniu ze starostą Andrzejem Leńczukiem, które odbyło się w maju br., za nieruchomość zaoferował 750 000 zł. Zarząd powiatu w pierwszym wariancie zgodził się na 10-procentową bonifikatę. Propozycję zaakceptowała rada powiatu.

Oznaczało to, że miasto za działkę musiałoby zapłacić około 1,1 mln zł. Dla burmistrza kwota była nie do przyjęcia. Robert Kościuk nie zaaprobował również 30-procentowej bonifikaty, którą w drugiej wersji zaproponował powiat. Uznał natomiast, że oferowana wcześniej przez niego kwota 750 000 zł jest rozsądna i za tę cenę miasto byłoby gotowe sfinalizować transakcję.

Władze powiatu, by nie blokować planowanej przez miasto inwestycji, przystały na propozycję burmistrza i przygotowały kolejny projekt uchwały, zmieniając wysokość bonifikaty. Tak jak przypuszczaliśmy, powiatowi radni na wtorkowej sesji zgodzili się, by starostwo sprzedało miastu działkę na ul. Granicznej z bonifikatą w wysokości wskazanej przez burmistrza Krasnegostawu.

Na sesji wszyscy zagłosowali na tak, ale komisja finansów, rozwoju gospodarczego, samorządu i etyki, która odbyła się kilka dni przed plenarnym posiedzeniem, negatywnie zaopiniowała projekt uchwały w tej sprawie. Radni wytknęli, że nie ma żadnego pisma burmistrza dotyczącego wysokości proponowanej bonifikaty. Dodatkowo radny Leszek Janeczek zauważył, że miasto w przyszłym roku chce kupić nowy samochód na potrzeby urzędu i na ten cel w budżecie 2023 r. zaplanowało prawie 200 000 zł. Dla radnego jest to o tyle dziwne, że burmistrz Robert Kościuk znalazł pieniądze na auto, a targował się przy zakupie działki.

Na sesji radny Janusz Szpak wytknął z kolei staroście Andrzejowi Leńczukowi, że ten powinien już kilka miesięcy temu przystać na propozycję burmistrza i sprzedać działkę za oferowane wcześniej 750 000 zł. Zdaniem byłego starosty, przy rosnącej inflacji, kwota za jaką powiat zamierza ostatecznie sprzedać miastu nieruchomość, w dzisiejszych czasach przedstawia inną wartość, niż jeszcze pół roku temu. Szpak podkreślał, że gdyby powiat pół roku temu sprzedał działkę, zyskałby na tym więcej, a o całej sprawie dziś już nikt by nie pamiętał. Starosta Leńczuk w odpowiedzi zaproponował, aby w tej sytuacji jego poprzednik zgłosił wniosek formalny z wyższą ceną za nieruchomość. Riposta włodarza powiatu okazała się trafiona, bo Janusz Szpak głosu na ten temat już nie zabierał.

Jeszcze w tym roku starosta Leńczuk i burmistrz Kościuk zamierzają podpisać akt notarialny. Wynika to z ostatniego pisma włodarza Krasnegostawu, który zaznaczył, że cena 750 000 zł za działkę przy Granicznej obowiązuje do końca br. (s)