Osiem lat wzrostu

Inwestycje za 3,5 miliarda złotych, efektywne wykorzystanie środków unijnych, rozwój infrastruktury – tymi osiągnięciami miasta z ostatnich dwóch kadencji chwalił się na konferencji prasowej prezydent Krzysztof Żuk. Zapewniał, że Lublin wykorzystał swoje pięć minut, a każda złotówka wzrastającego z roku na rok długu publicznego powiększa majątek miasta o 3 złote.

– Zbudowaliśmy silny potencjał gospodarczy, społeczny i kulturalny miasta. Nasze inwestycje, nie tylko „uzbrojona” strefa ekonomiczna, wykreowały przestrzeń dla biznesu.

Budowaliśmy żłobki, przedszkola, szkoły, domy pomocy społecznej. Ponad 1,5 mld zł poszło na drogi, które decydują o dostępności komunikacyjnej, mamy też szereg innych inwestycji – rower miejski, ścieżki, lotnisko. Wyzwania będą zawsze. Chcemy mieć coraz więcej. Ważne dla nas jest to, że wykorzystaliśmy nasze pięć minut – wyliczał prezydent Żuk.

Odniósł się również do powtarzających się zarzutów o zadłużanie miasta. Ponownie jak niegdyś posłużył się porównaniem do budowy domu. – Bez kredytu budujemy go 10 lat. Jak sięgamy po środki z banku, stawiamy go w dwa lata. My robimy tak, jak w tym drugim przypadku. Przez dwie kadencje zaciągnęliśmy 650 mln zł zobowiązań. Bez nich nie przyciągnęlibyśmy inwestycji. Każda pożyczona złotówka tworzyła 3 zł majątku miasta. Ten zaś wzrósł z 4 miliardów zł w 2010 r. do 6 mld zł w roku obecnym – mówił prezydent.

Wspominał o wizerunkowej rewolucji w komunikacji miejskiej, opłacalnych przebudowach placu Litewskiego z deptakiem, modernizacji Teatru Starego, Centrum Kultury, czy potrzebnej budowie nowych aren sportowych. – Pojawiały się pytania, czy obiekty sportowe są najważniejsze. Realizowaliśmy wszystko naraz, bo wymagało tego zapóźnienie w rozwoju miasta. Skorzystaliśmy z dofinansowań do budowy stadionu piłkarskiego, lekkoatletycznego, czy basenu olimpijskiego. Oprócz tego dochodzi coś, czego „nie widać” – 11 orlików, 23 kompleksy boisk, inwestycje sportowe z budżetu obywatelskiego – wyliczał Krzysztof Żuk.

Dziękował radnym koalicji PO, Wspólny Lublin i swojemu zastępcy ds. inwestycji, Arturowi Szymczykowi. – To ludzie, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność, tłumacząc mieszkańcom zasadność inwestycji.

Pytany o odczuwalne dziś w mieście braki, zapowiedział, że więcej środków będzie trafiało na infrastrukturę społeczną – na domy pomocy społecznej, rehabilitację, opiekę. Do tego dojdą dalsze inwestycje w dzielnicach oraz projekty związane z rewitalizacją doliny Bystrzycy, które chcemy powiązać z funduszami unijnymi – stwierdził prezydent Krzysztof Żuk. BACH

Dzięki inwestycjom

za 3,5 miliarda złotych i efektywnemu wykorzystaniu środków unijnych majątek miasta wzrósł z 4 miliardów zł w 2010 r. do 6 mld zł w roku obecnym – chwali się prezydent Żuk