Oskarżeni o kupno lokali  za bezcen

8 lat więzienia grozi Janowi G., byłemu prezesowi i Wojciechowi L., byłemu wiceprezesowi Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Obaj, zdaniem prokuratury, kupili po znacznie zaniżonej cenie lokale w biurowcu przy ulicy Krasińskiego. Spółdzielnia miała na tym stracić ponad 811 tysięcy złotych.


Akt oskarżenia przeciwko Janowi G. i Wojciechowi L. trafił już do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Prokuratura oskarżyła ich m.in. o to, że „nadużyli udzielonych im uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czym wyrządzili Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej znaczną szkodę majątkową w łącznej wysokości ponad 811 tysięcy złotych brutto”.

Chodzi o wydarzenia, jakie miały miejsce między lipcem 2013 a sierpniem 2014 roku. Jan G. był wówczas prezesem, a Wojciech L. wiceprezesem LSM. Zdaniem prokuratury obaj „wpłynęli na czynności podejmowane przez członków Rady Nadzorczej LSM”. Mieli w ten sposób doprowadzić do podjęcia uchwał, na podstawie których nabyli od spółdzielni za znacznie zaniżoną cenę lokale znajdujące się w biurowcu przy ul. Krasińskiego 2.

Śledczy uważają, że Jan G. kupił za niespełna 468 tysięcy złotych lokale, których wartość rynkowa wynosiła prawie 952 tysiące złotych. Z kolei Wojciech L. miał kupić za nieco ponad 580 tysięcy złotych lokale, których wartość rynkowa to prawie 908 tysięcy złotych.

To nie jedyne zarzuty. Jan G. został oskarżony o to, że „w kwietniu 2017 roku zeznał nieprawdę będąc przesłuchiwany w toku postępowania prowadzonego przez Lubelski Urząd Skarbowy”. – Stwierdził, że podstawę podjęcia przez Radę Nadzorczą LSM uchwały w sprawie ustalenia wysokości wkładu budowlanego za m2 powierzchni użytkowej pomieszczeń stanowił dokument, który faktycznie został sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego w innej dacie. Czynu dopuścił się z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną – informuje Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Podobny zarzut usłyszał Wojciech L. – Został oskarżony o to, że w lutym 2019 roku, będąc przesłuchiwany w charakterze świadka, w toku postępowania nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie złożył nieprawdziwe zeznania dotyczące daty sporządzenia dokumentu. Czynu dopuścił się z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną – informuje Kępka.

Jan G. i Wojciech L. nie przyznali się do winy. Grozi im do 8 lat więzienia, ale nie trafili do aresztu. Prokuratura zastosowała wobec nich m.in. poręczenie majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych.

Grzegorz Rekiel