Palił ognisko i groził podpaleniem

Połączenie alkoholu i choroby rodzi wiele trudnych i niebezpiecznych sytuacji. Przykładem jest człowiek, który w pobliżu zabudowań i lasu, rozpalił wielkie ognisko. Gdy przyjechali strażacy, by je zgasić, mężczyzna groził, że w zemście podpali las.

W sobotę (19 kwietnia) tuż po północy strażacy z OSP Hanna zostali zadysponowani do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Dańce (gm. Hanna). Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że na jednej z posesji mężczyzna w środku nocy postanowił rozpalić sobie ognisko. Nie baczył na to, że panuje duża susza, a ogień znajduje się niebezpiecznie blisko budynków i lasu. Po wygaszeniu ogniska przez druhów człowniek odgrażał się, że jak tylko strażacy odjadą, podpali las.

Prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu, dlatego też dowódca akcji postanowił o wezwaniu na miejsce policji i pogotowia ratunkowego, ponieważ okazało się, że człowiek w przeszłości był leczony psychiatrycznie i nie był to jego pierwszy wybryk z ogniem. Jak wspominają strażacy z Hanny już kiedyś, a dokładnie 8 lipca 2018 r. osoba ta w środku drewnianego budynku, gdzie znajdowało się pełno opału jak i karnistry z benzyną, również rozpaliła ognisko, na którym grzała sobie wodę.

Ze względu na to, iż wstępne zgłoszenie dotyczyło pożaru budynku gospodarczego dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania we Włodawie postanowił o wezwaniu na miejsce zdarzenia dużych sił i środków. W związku z tym w akcji udział brały 2 zastępy OSP Hanna, 2 zastępy OSP Dołhobrody, OSP Zaświatycze, OSP Dańce, zastęp JRG Włodawa jak również policja i zespół ratownictwa medycznego. (b, fot. OSP Hanna)