Pamiętają o Arturze

Mieszkańców Rejowca zaskoczył widok wojskowego hummera przed cmentarzem w Rejowcu.

Okazuje się że przyjechali nim towarzysze broni Artura Pyca, żołnierza z 18 batalionu powietrznodesantowego z Bielska-Białej, który zginął w 2009 roku podczas misji w Afganistanie. Mundurowi przyjechali oddać honory koledze z okazji obchodzonego 29 maja Dnia Weterana.

Pochodzący z Hruszowa pod Rejowcem Artur Pyc został ranny 22 maja 2009 roku kiedy jego samochód najechał na minę-pułapkę w czasie podróży z bazy w Ghazni do bazy Warrior. W wyniku eksplozji doznał licznych obrażeń m.in. głowy. Nieprzytomny trafił do szpitala w afgańskim Bagram. Później przetransportowano go do niemieckiego Rammstein, Krakowa a na końcu do szpitala w Lublinie.

Niestety, ani na chwilę nie odzyskał przytomności. Zmarł 8 września 2009 roku. Miał zaledwie 28 lat, zostawił żonę i dziecko. (reb)