Pani Janina mówi dość…

Pani Janina nie chce już dłużej bezczynnie patrzeć na traktowanie po macoszemu jej dzielnicy przez radnych i władze miasta

– Niech się ktoś wreszcie zainteresuje ulicą Hajdowską! – domaga się pani Janina Dziedzic, która w tym roku kończy 90 lat, a w najbliższą niedzielę kandyduje w wyborach do rady dzielnicy Hajdów-Zadębie.


Pani Janina Dziedzic ma dość patrzenia na niezmieniającą się do lat dzielnicę Hajdów-Zadębie. Chce wziąć sprawy w swoje ręce i zainteresować władze Lublina własną dzielnicą. To najstarsza lubelska kandydatka w wyborach do rad dzielnic, które odbędą się 10 marca.
– Mieszkam tu już 60 lat, a nic się nie zmienia. Naszą dzielnicą nie interesują się żadni miejscy radni.

Droga przed moim domem, ulica Hajdowska, to tragedia – wąski asfaltowy pas, bez chodnika. Do przystanku, gdzie jeździ, „dwójka” też jest bardzo daleko – tłumaczy seniorka, która startuje w okręgu nr 1, gdzie o 15 mandatów ubiega się 25 kandydatów. W tym samym okręgu do rady dzielnicy startuje też pan Artur Sobczak (57 l.), zięć pani Janiny.

– To ja namówiłem mamę do kandydowania, bo nasza ulica nie miała dotąd żadnego reprezentanta w dzielnicowej radzie – wyjaśnia pan Artur. – Ja jestem osobą spokojną, nigdy się w nic nie wtrącałam, ale teraz jestem po prostu zmuszona. Niech się ktoś wreszcie zainteresuje dzielnicą Hajdów-Zadębie i ulicą Hajdowską! – apeluje seniorka.
Emilia Kalwińska