Paśniki dla radnych

Kilkadziesiąt osób odeszło albo zostało zwolnionych z Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Chełmie przez ostatni rok m.in. w związku z trudną sytuacją finansową firmy. Wygląda na to, że zrobiły miejsce miejskim radnym i ich protegowanym. Prezydentowi nie przeszkadza, że pogrążone w długach firmy są wykorzystywane jako „paśniki” dla radnych? Czy publicznymi pieniędzmi opłaca się w nich zasługi i przychylność dla władz miasta?

Ile to już razy pisaliśmy o zatrudnianiu radnych w miejskich spółkach? Ostatnio ogromne oburzenie pojawiło się po tym, jak Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej dało fuchę byłemu wiceprezydentowi a obecnemu radnemu „opozycji” Stanisławowi Mościckiemu. Chociaż spółka jest w fatalnej sytuacji finansowej i zwalniała pracowników w grudniu 2019 roku, nie poskąpiła grosza dla radnego. MPEC podpisało z nim umowę zlecenia na przeprowadzenie wewnętrznego audytu w spółce.

Nieoficjalnie mówiło się, że radny miał dostać za to nawet 3-4 tys. zł miesięcznie. Na zatrudnienie radnego, na dodatek emeryta, z oburzeniem zareagowała załoga. Bo wcześniej prezes spółki nakłaniał osoby, które uzyskały wiek emerytalny, do odejścia z pracy. Szum wokół fuchy był na tyle duży, że na początku roku S. Mościki sam zrezygnował ze współpracy z miejską spółką. Ale na kolejną wpadkę w podległej miastu firmie nie musieliśmy długo czekać…

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 11.05.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.