Pech prześladuje Krańcową

Nie będzie w tym roku kontynuacji budowy ul. Krańcowej w Chełmie. Radni dokonali zmian w budżecie i zaplanowane na tę inwestycję 2 mln zł przesunęli na inne zadania. Taka decyzja na pewno nie ucieszyła mieszkańców, którzy powoli tracą nadzieje na to, że będą mieli dostęp do wodociągu, kanalizacji, czy utwardzoną drogę.

Pierwszy etap budowy ulicy Krańcowej został wykonany w 2015 roku. Na niespełna 200-metrowym odcinku wybudowano drogę z kostki brukowej, wjazdy na posesje, oświetlenie i infrastrukturę podziemną. Inwestycja miała być kontynuowana w kolejnych latach i choć w budżecie niemal każdego roku zabezpieczano po kilkaset tysięcy złotych, żadnych prac do tej pory nie udało się wykonać. Powodem, jak tłumaczyli urzędnicy, był wysoki koszt budowy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, sięgający kilku milionów złotych.

Mieszkańcy, mimo że wielokrotnie na zebraniach rady osiedla Rejowiecka upominali się o dalszą budowę ulicy, powoli zaczęli tracić nadzieję, że w najbliższych latach miasto cokolwiek zrealizuje na Krańcowej. Ku ich zaskoczeniu, ale też zadowoleniu prezydent Jakub Banaszek w budżecie na 2020 rok na kontynuację budowy zaplanował aż 2 mln zł.

Wydawało się, że w ciągu dwóch, może trzech lat uda się zrealizować całą inwestycję. Mieszkańców Krańcowej pech jednak nie opuszcza. Na posiedzeniu rady miasta, które odbyło się w minioną środę 31 marca, na wniosek prezydenta Banaszka, radni podjęli uchwałę o zmianach w tegorocznym budżecie Chełma. Jedną z nich było przesunięcie 2 mln zł, zaplanowanych na dalszą budowę ul. Krańcowej, na realizację 43 innych przedsięwzięć inwestycyjnych. Obrady można było śledzić w Internecie.

Na zadane przez radnego Dariusza Grabczuka pytanie, skąd decyzja o wykreśleniu budowy ulicy Krańcowej z tegorocznego budżetu, skarbnik Emilia Ignatowicz-Steć odpowiedziała, że miasto nie rezygnuje z realizacji zadania, a jedynie przesuwa je na 2021 rok. Dodała, że w opinii urzędników w tym roku czas nie pozwoli wykonać wszystkich zaplanowanych prac na tej ulicy. Dodatkowo Biuro Prasowe na Fan Page Miasta Chełm poinformowało, że wydatkowanie całej kwoty w br. nie będzie możliwe ze względu na niezbędne inwestycje, związane z budową sieci wodociągowej.

Taka decyzja prezydenta i radnych wywołała wśród mieszkańców Krańcowej niemałe oburzenie. – Z niedowierzaniem obejrzałem w Internecie przebieg komisji i sesji rady miasta. Minął dopiero pierwszy kwartał, przed nami jeszcze trzy, a urzędnicy już tłumaczą, że dalsza budowa ulicy nie będzie możliwa, bo jest za mało czasu na przetargi, wyłonienie wykonawców, czy też, że są jakieś problemy z położeniem sieci wodociągowej. Wraz z uchwaleniem budżetu mieliśmy nadzieję, że w końcu wszystko ruszy, a dokończenie całej budowy będzie wyłącznie kwestią czasu.

Zdajemy sobie sprawę z wysokich kosztów całej inwestycji, dlatego też miała ona być realizowana w etapach. Dziś nie wiemy, czy za rok urzędnicy przypadkiem nie znajdą innych powodów, albo że nie będzie pieniędzy i budowa naszej ulicy znów zostanie przesunięta na kolejne lata.

Przypomnę rządzącym, że wiele rodzin z ul. Krańcowej nie ma dostępu do wodociągu, kanalizacji, a po opadach deszczu jeździmy i chodzimy po błocie po kostki. To wstyd dla miasta, że w XXI wieku są jeszcze miejsca, gdzie mieszkańcy nie mogą na co dzień korzystać z bieżącej wody. Gdy skończy się już epidemia koronawirusa, pomyślimy o akcji protestacyjnej pod urzędem, bo nie pozwolimy, by nas aż tak lekceważono – mówi nasz czytelnik, mieszkaniec ul. Krańcowej. (s)