„Pejzaż brazylijski” formalnie wrócił do Lublina

Muzeum Narodowe w Lublinie odzyskało XVII-wieczny obraz słynnego holenderskiego pejzażysty. Skradzione tuż po II wojnie dzieło odnalazło się w… Muzeum Narodowym w Warszawie, które kupiło go nie znając pochodzenia płótna. I póki co tam będzie wystawiane.


Do niedawna dzieło, którego autorem jest Frans Post było uznawane za stratę wojenną, czyli skarb utracony w wyniku II wojny światowej i wywieziony z terenów Polski. Obraz datuje się na lata 1650-1680 i nosi tytuł „Pejzaż brazylijski”.

Za zgodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego lubelska placówka Muzeum Narodowego z powrotem stała się jego właścicielem – poinformowano oficjalnie w piątek (4 listopada 2020) na Zamku Lubelskim. Przypomnijmy, że we wrześniu br. dokonano zmiany szyldu tej instytucji.

W przedwojennych księgach inwentarzowych lubelskiej placówki obraz Posta widniał pod tytułem „Egzotyczny widok”. Według ustaleń muzealników dzieło zostało skradzione po wojnie z ówczesnej siedziby muzeum przy ul. Narutowicza 4 w Lublinie.

Po wybuchu wojny budynek muzeum w bombardowaniu miasta został częściowo uszkodzony, następnie zajęty przez Niemców, którzy ewidencjonowali zagarnięte zbiory na własnych zasadach. Znakowali je numerami oraz zakładali im karty z fotografiami.

Tyle, że za grabież obrazu prawdopodobnie odpowiadają nie okupanci, a powojenni szabrownicy, dlatego płótno nie zostało wywiezione z Polski, nie miało statusu straty wojennej. Muzealnicy przypuszczają, że Hitlerowcy nie wywieźli obrazu, gdyż nie znali twórczości Fransa Posta i nie odczytali prawidłowo podpisu artysty na płótnie. W niemieckiej dokumentacji widnieje zapis: „E. Post, malowane w stylu francuskiej szkoły XVIII w.”

„Cudowne” odnalezienie

W 2017 r. kustosz Muzeum Lubelskiego Helena Jankowska-Paluch, analizując wykazy strat wojennych, brakujące dzieło odnalazła w zbiorach… Muzeum Narodowego w Warszawie. Nabycie obrazu zaoferowano tej placówce 9 grudnia 1948 r., a 16 marca 1949 r. komisyjnie została podjęta decyzja o zakupie obrazu za 50 tys. zł. Archiwalne dokumenty dotyczące transakcji potwierdzają, że pochodzi on z Lublina.

Jednak utracony przez lubelskie muzeum obraz Posta miał większe wymiary i bardziej rozległą kompozycję, niż ten znaleziony w muzeum w Warszawie. Był też na nim podpis artysty oraz dziura w płótnie, której nie stwierdzono na obrazie kupionym przez stołeczną instytucję.

Wstępne ustalenia wskazują, że po kradzieży płótno przycięto ze wszystkich stron i nabito na nowe krosno. Obraz utracił ok. 45% powierzchni lica, w tym tę cześć, gdzie była dziura.

– Takie działanie każdy konserwator dzieł sztuki uznałby za barbarzyńskie i z pewnością zabiegów tych nie dokonał żaden muzealnik – twierdzą eksperci Muzeum Narodowego w Lublinie, które dziś ponownie jest właścicielem cennego obrazu. Tyle że lublinianie nie obejrzą „swego” dzieła na miejscu. Dyrekcja muzeum zdecydowała, że płótno przez najbliższe lata pozostanie w depozycie Muzeum Narodowego w Warszawie. Obraz jest prezentowany w tamtejszej Galerii Sztuki Dawnej będąc jedynym dziełem Fransa Posta znajdującym się w Polsce. Marek Rybołowicz