Perły pod młotek?

Dworek w Sielcu

W dworku w Sielcu i pałacu w Srebrzyszczu przez lata uczyły się dzieci. Po zamknięciu szkół zabytkowe budynki opustoszały. Wkrótce oba mogą pójść pod młotek.

W zbudowanym w XVIII wieku pałacu w Srebrzyszczu (gmina Chełm) przez wiele lat była szkoła podstawowa. Kilka lat temu podstawówkę zamknięto, a uczniów przeniesiono do szkoły w sąsiednim Okszowie. Od tego czasu pałac stoi pusty. Krasnostawscy działacze z Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem planowali uruchomić tam zakład aktywności zawodowej dla osób niepełnosprawnych.

Urzędnicy z gminy Chełm, zarządzający pałacem w Srebrzyszczu, trzymali kciuki, aby plany wypaliły. Ale tak się nie stało, bo nie pozyskano na to dotacji. Mówi się, że będący pod nadzorem konserwatora zabytków pałac ma być sprzedany. – Oficjalnie nie podjęto jeszcze decyzji, ale temat będzie dyskutowany na jednej z najbliższych sesji rady gminy – mówi Lucjan Piotrowski, zastępca wójta gminy Chełm. – Nie chcemy, aby pałac niszczał. Podczas mrozów jest dogrzewany.

Zainteresowani kupnem już o pałac dopytują. Gdyby był wystawiony na sprzedaż, to w formie przetargu nieograniczonego. Pałac jest zabytkiem, co oznacza, że nabywca wszelkie decyzje będzie musiał uzgadniać z konserwatorem zabytków.

Co z dworkiem w Sielcu?

Podobna sytuacja jest w przypadku zabytkowego dworku Rzewuskich w Sielcu (gmina Leśniowice). Tam też przez wiele lat funkcjonowała szkoła, a obecnie budynek jest pusty. Niedawno, podczas zebrania wiejskiego mieszkańcy Sielca opowiedzieli się za sprzedażą dworku.

Skłaniają się ku temu także urzędnicy z gminy Leśniowice, której własnością jest nieruchomość. Na zagospodarowanie zabytku pomysłu nie ma. Nawet gdyby był, to dotację na taki cel nie jest łatwo dostać. Do tego potrzebny byłby wkład własny gminy.

– Przeprowadzamy inwentaryzację budynku. Jesteśmy w kontakcie z konserwatorem zabytków – mówi Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, ale decyzja o tym, czy gmina może wystawić dworek na sprzedaż w pierwszej kolejności należy do konserwatora zabytków.

– Opinię taką wydamy w najbliższych dniach – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Tuż przy XIX-wiecznym dworku w Sielcu, należącym kiedyś do rodziny Rzewuskich, znajdują się fragmentaryczne mury, piwnice i okrągła baszta. To pozostałości po zamku Uhrowieckich z XVI-XVII wieku i jeden z najstarszych tego typu obiektów w regionie. Właścicielem baszty od kilku lat jest Arkadiusz Mazurek z gminy Leśniowice, który przez lata prowadził „Agro-pom” w pobliskiej Dębinie.

– Gdyby gmina wystawiła dworek na sprzedaż, to oczywiście jestem zainteresowany kupnem – mówi A. Mazurek. – Te nieruchomości są ze sobą historycznie związane. (mo)