Pierwsze śliwki…

Porażką 1:3 zakończył się pierwszy w tym roku sparingowy mecz piłkarzy Chełmianki. Rywalem zespołu prowadzonego przez trenera Jana Konojackiego był Sygnał Lublin.

– Wynik nie był dla nas najważniejszy, aczkolwiek to spotkanie pokazało, jak wiele czeka nas jeszcze ciężkiej pracy – mówił po meczu trener Jan Konojacki. – Przede wszystkim był duży problem z realizacją przedmeczowych założeń taktycznych. I na to musimy poświęcić dużo uwagi na treningach i zajęcia teoretycznych. Właśnie błędy taktyczne spowodowały, że traciliśmy gole. Bramkę zdobyliśmy po stałym fragmencie gry i samobójczym strzale jednego z zawodników Sygnału.

W drugiej połowie nasza gra wyglądała znacznie lepiej, potrafiliśmy stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, ale byliśmy bardzo nieskuteczni. Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo młoda drużyna, stawiająca pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Niemniej jednak nie możemy marnować czasu, bo liga rusza na półtora miesiąca. Mamy dużo do poprawy i na tym będziemy się skupiać.

Jak mówi trener Konojacki realizacja okresu przygotowawczego przebiega zgodnie z założonym planem. Chełmianka trenuje na miejskich obiektach, nie ma jednak możliwości wzorem innych klubów, korzystania z pełnowymiarowej płyty ze sztuczną nawierzchnią. Niewykluczone jednak, że chełmska drużyna pozyska jeszcze dwóch, może trzech zawodników. W ostatnim czasie umowę z klubem rozwiązał Patryk Czułowski, który przeniósł się do pierwszoligowych Wigier Suwałki. Odszedł też Paweł Wolski. Jego nowym klubem została Siarka Tarnobrzeg.

W meczu z Sygnałem Chełmianka zagrała w składzie: ChKS: Szymkowiak – Jabłoński, Dobrzyński, Salewski, Leśniak, K. Rak, zawodnik testowany, Hladkyy, Adamski, Jodłowski, Wójcicki. Na zmiany wchodzili: Kożuchowski, Dawid Kuśmierz, Damian Kuśmierz, J. Rak, Krawiec, Rzepecki, Lewkowicz, Dąbrowski, Wojtiuk.(r)