Pijany wyszedł sam, psa wynieśli

Wart kilkaset tysięcy złotych dom w Kamieniu poszedł z dymem. Z pożaru o własnych siłach, z lekkimi oparzeniami dłoni i prawie promilem alkoholu w organizmie zdołał wydostać się 25-letni właściciel posesji. Strażacy ewakuowali jego psa.

Zgłoszenie o pożarze przyszło 20 minut przed północą, w środę (14 lutego). Zgodnie ze wstępnymi szacunkami straży po dojeździe na miejsce w ogniu stało około 70 proc. pokaźnego i kosztownego domu, którym zachwycał się niejeden mieszkaniec Kamienia. Niestety, jego drewniana konstrukcja zajęła się momentalnie, przez co strażacy mieli jeszcze bardziej utrudnione zadanie.
– W akcji brało udział łącznie 17 ratowników, 4 zastępy Państwowej Straży Pożarnej i miejscowa jednostka OSP. Działania zakończyły się przed godziną 6 rano. Prawdopodobną przyczyną pożaru była wada urządzenia grzewczego. Dom spłonął w 80 procentach, zaś straty oszacowane zostały wstępnie na 200 tysięcy złotych – mówi mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Chełmie.
Jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów z płonącego budynku zdołał wydostać się jego gospodarz (25-letni chłopak, któremu rodzice zostawili całą posesję i wyjechali). Miał czerwone, lekko poparzone grzbiety dłoni. Podczas gdy jedni strażacy zakładali mu hydrożelowe opatrunki i podawali tlen, inni walczyli z żywiołem i ewakuowali pozostawionego w płonącym domu psa.
25-latek został oddany pod opieką załodze pogotowia. Karetka przetransportowała go na SOR w Chełmie. Badanie wykazało u niego 0,8 promila alkoholu.
Pożar prawdopodobnie wybuchł od stojącej w środku farelki. Teraz dom nadaje się tylko do rozbiórki. (pc)