PKS Chełm wraca na trasy

Gdy wybuchła epidemia, chełmski PKS musiał zawiesić wszystkie kursy autobusów. Załoga poszła na urlopy, a potem na tzw. przestój ekonomiczny. Ale przewoźnik już wraca na trasy.

Chełmski PKS jest jednym z większych pracodawców w powiecie chełmskim i największym przewoźnikiem. Po wybuchu epidemii i zamknięciu szkół nastąpił gwałtowny – sięgający 80 proc. – spadek przychodów firmy. Wobec braku pasażerów i ze względów epidemiologicznych zawieszono z dniem 15 marca br. całą komunikację. Pracownicy poszli na urlopy, a później – zgodnie z porozumieniem podpisanym z przedstawicielami załogi – na przestój ekonomiczny. Z pracy odeszli ci pracownicy, którym umowa kończyła się pod koniec czerwca br. Innych zwolnień nie było.

– Dzięki nagromadzonym wcześniej środkom finansowym oraz pozyskaniem dofinansowania do wynagrodzeń udało nam się przetrwać pierwszy okres – informuje Waldemar Szynal, prezes PKS Chełm. – W tej chwili otrzymaliśmy subwencję z tarczy finansowej i aplikujemy o kolejne formy wsparcia. To da nam szansę na przetrwanie trudnego okresu bez drastycznych zwolnień. Liczymy na dalsze wsparcie w ramach tarczy. Oprócz tego podejmujemy szereg działań oszczędnościowych, poszukujemy dodatkowych źródeł przychodu.

Od 25 maja br. PKP Chełm uruchomił kursy do Krakowa, a od 1 czerwca – do Pławanic, Woli Uhruskiej, Cycowa, Siedliszcza, Dorohuska. – Patrzymy w przyszłość z umiarkowanym optymizmem – podsumowuje prezes Szynal. (t)