Płytki „klawiszują” nieprzerwanie

Piesi skarżą się na bardzo zły stan chodnika łączącego al. Piłsudskiego z Al. Zygmuntowskimi (między kortami tenisowymi a stacją paliw Orlen). Dzierżawca terenu obiecuje naprawę.


– Nawierzchnia chodnika od wielu lat nie była wymieniana, liczne płytki chodnikowe wystają, a części z nich w ogóle brak. Po zmroku łatwo tutaj skręcić nogę – denerwuje się pan Stanisław, który powiadomił nas o tym problemie.

Za stan chodnika nie odpowiada Zarząd Dróg i Mostów ani bezpośrednio Urząd Miasta Lublin. – Teren, na którym znajduje się chodnik, dzierżawi od miasta MOSiR „Bystrzyca” – wyjaśnia Grzegorz Jędrek z biura prasowego Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Jak podległa miastu spółka, zarządzająca głównie obiektami sportowymi tłumaczy stan niebezpiecznego dla przechodniów traktu? – W ramach bieżącej konserwacji MOSiR corocznie dokonuje miejscowych napraw nawierzchni zarządzanych dróg i ciągów pieszych. Przedmiotowy chodnik jest jednak niszczony przez rozrastający się system korzeniowy drzew rosnących w szpalerze wzdłuż ogrodzenia kortów tenisowych, w związku z czym problem klawiszowania płytek stale powraca.

Z uwagi na stan drzew przycinanie korzeni niesie ryzyko ich dalszego pochylania się, a dotychczasowe działania zakładały ich zachowanie i wycinkę tylko w ostateczności. – wyjaśnia Marek Spuz vel Szpos, prezes zarządu MOSiR Lublin.

Obecnie nie ma szans na docelową wymianę nawierzchni na nową. Powodem takiego stanu rzeczy jest głównie brak wystarczających środków finansowych, ale również pozostające w fazie planowania postawienie przez miasto na tej działce wielopoziomowego parkingu. – Pula środków finansowych przewidzianych w budżecie spółki na cele inwestycyjno-remontowe jest niewystarczająca do zrealizowania wszystkich potrzeb w zarządzanej infrastrukturze – potwierdza prezes miejskiej spółki.

MOSiR deklaruje jednak, że nawierzchnia chodnika zostanie poprawiona tak, aby była w pełni bezpieczna dla przechodniów. – W grę wchodzi jedynie doraźna naprawa chodnika własnym sumptem, co w miarę możliwości zostanie zrobione w najbliższym możliwym terminie – zaznacza Miłosz Bednarczyk, rzecznik prasowy MOSiR Lublin.

Marek Kościuk