Podopieczni trenera Piotra Bernata nie zawiedli

Na dwóch frontach walczyli w poprzedni weekend zawodnicy LKSW Dan Świdnik. W czeskiej Ostrawie w turnieju taekwondo dla dzieci „Ippon Cup” rywalizowała trzyosobowa ekipa. Z kolei w Katowicach, w Pucharze Górnego Śląska w kickboxingu, udział wziął tylko Paweł Zdun, obecnie jeden z najlepszych reprezentantów świdnickiego klubu. Podopieczni trenera Piotra Bernata nie zawiedli!


Z zawodów w Czechach, gdzie w szranki stanęło aż 190 zawodników z 13 ekip z Czech i Polski, danowcy przywieźli cztery medale. Złoto w walkach light-contact i srebro w kopnięciach szybkościowych zapisał na koncie Michał Markowski, zaś Kuba Wojciechowski był trzeci w konkurencji technik specjalnych i drugi w układach formalnych, ustępując jedynie innemu polskiemu zawodnikowi z Pabianic. Kuba był bardzo blisko medalu także w walkach soft-stick. Niestety, minimalnie przegrał pojedynek o trzecie miejsce. Polska ekipa, złożona z zawodników z PKSW Azja Pabianice i LKSW Dan Świdnik, zajęła pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej imprezy. Oprócz zawodników Świdnik w Czechach reprezentowała dwójka sędziów – Adrianna Skowrytko i Piotr Żołędź.
W Katowicach podczas Pucharu Górnego Śląska w kickboxingu Paweł Zdun spisał się zgodnie z oczekiwaniami, wygrał walki juniorów light-contact -63 kg, seniorów pointfighting -69 kg oraz zdobył puchar dla najlepszego juniora imprezy. – W Ostrawie startowaliśmy po raz drugi – mówi trener Piotr Bernat. – Ze względu na dość napięty kalendarz imprez i związane z tym koszty nie udało nam się wystawić więcej zawodników, ale ci, co pojechali, na pewno nie żałowali. Spodziewamy się też czeskiej rewizyty na otwartym Pucharze Polski w kickboxingu, którego gospodarzami będziemy w październiku. Start w Katowicach był natomiast kolejnym sparingiem dla Pawła. W dniach 5-7 maja nasza ekipa wystąpi na mistrzostwach Polski w kickboxingu w formułach pointfighting i light-contact, które odbędą się w Rydzynie koło Leszna. W tym roku wystawiamy na tę imprezę rekordową, bo 20-osobową ekipę i rzecz jasna liczymy na dobry występ. Konkurencja będzie mocna, tym bardziej, że kilku czołowych kadetów z innych klubów przeszło już do kategorii juniora – kończy trener danowców.