Pogrom fałszywych policjantów

Oszustom grozi do 8 lat więzienia

17- i 18-latek udawali policjantów i postanowili okraść emerytkę z Lublina. Prawie im się udało. W umówionym miejscu starsza kobieta zostawiła kopertę, a w niej 16 tys. zł. Oszuści zabrali swój łup, ale cieszyli się nim tylko przez chwilę. Nagle otoczyli ich prawdziwi stróże prawa.


Oszustwa na wnuczka, hydraulika i policjanta to już klasyka złodziejskiego fachu. Mimo że o tych metodach od dawna jest głośno, nadal przestępcom udaje się trafić na zbyt łatwowierne osoby.
Bezczelnym rabusiom prawie udało się ograbić 71-letnią emerytkę. Przynajmniej tak im się początkowo wydawało. Zaczęło się klasycznie – od telefonu. Męski głos w słuchawce przedstawił się, że jest policjantem. Tłumaczył, że prowadzi akcję wymierzoną w bankowych złodziei. Straszył kobietę, że jej oszczędności w banku są zagrożone. Aby je uchronić, polecił wypłacić gotówkę z rachunku, zawinąć w kopertę i położyć koło śmietnika na osiedlu. Starsza pani zgodziła się wypełnić wszystkie wskazówki.
„Funkcjonariusz” przekonywał ją, że po pieniądze przyjdą jego koledzy prowadzący całą akcję. Wkrótce na miejscu pojawiło się dwóch opryszków. Zabrali kopertę i już chcieli podzielić się gotówką, kiedy zaskoczyli ich policjanci.
Oszuści działali prawdopodobnie w większej grupie. Obydwaj zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Za przestępstwo grozi im do 8 lat więzienia.
– Należy zawsze być czujnym. Nie informujmy nikogo o tym, ile gotówki przechowujemy w domu. Jeżeli nie jesteśmy pewni z kim rozmawiamy, sprawdźmy to lub zgłośmy się do najbliższej jednostki policji. Pamiętajmy również, że policjanci nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych akcjach – przestrzega podkom. Andrzej Fijołek z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. LL

Uwaga na nowe metody

Przestępcy cały czas doskonalą swoje triki. Nową złodziejską modą jest udawanie lekarzy z przychodni. Wypytują o zdrowie, robią masaże. Odwracają uwagę i plądrują mieszkanie.

UDOSTĘPNIJ