Pokonała system

Barbara Winiarska z Szuminki (gm. Włodawa), po 3 latach batalii odzyskała świadczenie bezprawnie cofnięte jej w 2013 r. Tym samym jest pierwszą osobą w Polsce, której to się udało. Teraz kobieta ma nadzieję, że jej precedens przyczyni się do tego, że o swoje prawa zaczną walczyć pozostałe osoby skrzywdzone przez złe prawo.

W czerwcu br. na konto Barbary Winiarskiej wpłynęły zaległe pieniądze za zasiłek dla opiekuna osoby niepełnosprawnej. Stało się to po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uznał, że doszło do złamania praw nabytych. Wyrok ten zakończył trwającą 3 lata batalię, prawno-sądową prowadzoną przez mieszkankę Szuminki. – Straciłam świadczenie przez regulację prawną, wedle której o zasiłek dla opiekuna nie mogły już starać się osoby, którym pomiędzy 1 stycznia a 30 czerwca 2013 roku wygasał termin ważności o niepełnosprawności (w tym przypadku mojej mamy) – mówi pani Barbara. – I nic nie pomogły dokumenty o tym, że stan mojej mamy w ogóle się nie zmienia. Włodawski GOPS w ogóle nie chciał słyszeć o przedłużeniu lub udzieleniu nowego zasiłku. Byłam przekonana, że takie przepisy są niezgodne z prawami konstytucyjnymi i wtedy zdecydowałam, że o swoje prawa będę walczyć – wyjaśnia nasza rozmówczyni. Na decyzję GOPS-u złożyła więc skargę do SKO w Chełmie, a gdy i ta instytucja podtrzymała decyzję ośrodka pomocy, pani Barbara swoje kroki skierowała do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Jednak i tu sędziowie przychylili się do poprzednich interpretacji i skargę oddalili. Dopiero NSA w Warszawie przychylił się do argumentacji skarżącej i uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcia w tej sprawie niekorzystne dla pani Barbary. Nakazał tez wypłatę zaległych kwot zasiłku należnego naszej bohaterce przez cały czas trwania batalii. – Co prawda dochodzenie swoich praw okazało się bardzo trudne, czasochłonne i kosztowne, bo trzeba było płacić za kolejne ekspertyzy prawników i radców prawnych, ale było warto – cieszy się pani Barbara. – Mam nadzieję, że mój przypadek pozwoli wszystkim tym, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji na odzyskanie bezprawnie odebranych świadczeń. Moja mama umarła pół roku temu. Przez 2 i pół roku utrzymywaliśmy się tylko z jej i męża emerytury. Gdybyśmy co miesiąc otrzymywali zasiłek dla opiekuna, warunki jej życia byłyby o wiele lepsze. Za te pieniądze moglibyśmy kupić lepsze pieluchy czy lekarstwa, a taka możliwość została nam odebrana. Wiem, jak ciężko jest osobom w takiej sytuacji, dlatego deklaruję pomoc wszystkim tym, których tak jak mnie pozbawiono tego świadczenia – dodaje kobieta. (Numer telefonu do pani Barbary Winiarskiej jest dostępny w naszej redakcji). (bm)