Policjant wyskoczył z okna

41-letni, doświadczony w służbie, funkcjonariusz wypadł z balkonu. Zginął na miejscu. Wcześniej mówiło się o jego problemach w pracy i usilnych próbach przeniesienia do innej jednostki policji. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Wszystko wskazuje na to, że Andrzej B. popełnił samobójstwo. W środę (19 października) ok. godz. 11 mężczyzna wyskoczył przez balkon z szóstego piętra przy ul. Onyksowej w Lublinie. Kiedy doszło do tragedii, w mieszkaniu przebywała wówczas matka 41-latka. Jej krzyk rozpaczy zaalarmował sąsiadów.
Andrzej B. był znany w Chełmie, przed laty pracował w urzędzie miasta, a w latach 2008-2011 pełnił funkcję przewodniczącego rady os. Rejowiecka w Chełmie. Niedługo po objęciu stanowiska dostał się do policji. Kilka lat temu został przeniesiony do Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Miał za sobą 8 lat nienagannej służby.
Nieoficjalnie wiadomo, że Andrzej B. mógł mieć problemy w pracy. Już jakiś czas temu starał się o przeniesienie do innej jednostki policji, ale nie udało mu się. Po tym stosunki w komendzie miały się jeszcze pogorszyć. Jak na razie zbyt wcześnie, by mówić o mobbingu w komendzie, ale prokuratura tego nie wyklucza
Policja, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe, bada wszystkie okoliczności zdarzenia. W czwartek przeprowadzona została sekcja zwłok mężczyzny. Śledztwo ma wyjaśnić okoliczności śmierci Andrzeja B. (pc)