Półrocze niepewności

Najpierw nawałnica, która uszkodziła kilkadziesiąt budynków, potem utonięcie w zalewie Dębowy Las, ognisko afrykańskiego pomoru świń, a do tego ciągłe obawy przed koronawirusem. Aż tak trudnych miesięcy w gminie Żmudź nigdy wcześniej nie było. Jeśli chodzi o epidemię pozostaje tylko – jak to mówiła na ostatniej sesji Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź – nie prowokować losu i skupić się na przygotowaniach do przyszłorocznych inwestycji.

11 czerwca przez gminę Żmudź przeszła nawałnica, która zniszczyła kilkadziesiąt zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, a z jej skutkami mieszkańcy borykają się do dziś. Gmina musiała wysupłać dodatkowe 50 tys. zł na wymianę dachu świetlicy w Roztoce, uszkodzonego podczas burzy. W pierwszy weekend sierpnia w zalewie Dębowy Las utopił się mężczyzna.

Potem było ognisko ASF w Żmudzi. W międzyczasie niektórzy mieszkańcy gminy Żmudź przeżyli chwile grozy, gdy w lipcu br. pojawiło się ryzyko, że mogli zarazić się koronawirusem. Przeciwności losu sporo, ale – jak mówiła na ostatniej sesji Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź – dobrze, że choć żniwa przebiegły spokojnie. Choć ten rok nie będzie obfity w inwestycje, to gospodarz gminy Żmudź poinformowała, że za to na przyszły szykowanych jest sporo dokumentacji projektowych.

Do Funduszu Dróg Samorządowych złożono wnioski na przebudowy dróg w Leszczanach oraz w Żmudzi. W planach jest też przebudowa dróg powiatowych w Leszczanach i Pobołowicach. Zgodnie z ustaleniami z chełmskim starostwem gmina Żmudź wzięła na swoje barki opracowanie i sfinansowanie projektu przebudowy dróg w obu tych miejscowościach. To była jedyna możliwość, aby długo oczekiwana przez mieszkańców inwestycja się odbyła.

– Cieszymy się, że nasza współpraca w tym zakresie z panem wicestarostą oraz panią wicedyrektor Kasjan (Diana Kasjan – zastępca dyrektor Wydziału Infrastruktury chełmskiego starostwa) układa się dobrze – stwierdziła wójt Niezgoda.

To właśnie stanu dróg i potrzeb łatania kolejnych nierówności dotyczyło najwięcej postulatów zgłoszonych przez radnych i sołtysów podczas sesji. Jacek Raczkiewicz, sołtys Żmudzi, od lat jeden z czołowych druhów gminnego OSP, mówił o potrzebie podcięcia kilku drzew i dopytywał o ulgi w opłatach za śmieci dla tych mieszkańców, którzy mają kompostowniki.

– Wprowadzenie ulgi wymaga zmian w regulaminie utrzymania czystości – mówił Łukasz Burak, zastępca wójta gminy Żmudź. – Jednak tzw. ustawa covidowa daje możliwość aneksowania umów z odbiorcami śmieci do końca tego roku. Oznacza to, że w naszym przypadku do końca roku zostanie ten sam regulamin i te same stawki.

Radni podjęli uchwałę w sprawie strategii rozwoju elektromobilności dla gminy Żmudź na lata 2019-2039, niezbędną do pozyskiwania dotacji w tym zakresie. Rada gminy przedłużyła też kilka umów dzierżawy. Zmieniono zapis uchwały w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Żmudź dla fragmentów miejscowości Żmudź i Dryszczów, usuwając z niego to, co dotyczyło Dryszczowa. To była formalność wynikająca z faktu – że jak przypomniano radnym i sołtysom – ministerstwo nie zgodziło się na odrolnienie działki w Dryszczowie. Pod znakiem zapytania stawia to planowaną tam budowę fabryki wyrobów z tworzyw sztucznych.

Sesję Rady Gminy Żmudź, w której uczestniczyli także sołtysi, zorganizowano w Gminnym Ośrodku Kultury, gdzie sala jest bardziej przestronna niż w żmudzkim urzędzie. Wójt Niezgoda przyznała, że zarówno imprezy, jak i wakacyjne zajęcia sportowe czy artystyczne dla dzieci i młodzieży są realizowane w okrojonym zakresie ze względu na epidemię. – Nie chcemy prowokować losu – mówiła wójt Niezgoda. (mo)