Pomagać trzeba mądrze

Działaczom wielu stowarzyszeń przyświeca idea pomocy tym, którzy jej potrzebują, bo skrzywdził ich los. To, co wyróżnia wolontariuszy Stowarzyszenia „Tak Niewiele”, to pomaganie poprzez aktywizację i wspieranie na zasadzie „coś za coś”.

W cyklu „Działacze i społecznicy wśród nas” prezentujemy Stowarzyszenie „Tak Niewiele” z siedzibą przy ul. Młodowskiej w Chełmie (stowarzyszenie ma też swój oddział w Lublinie). Wkrótce, a konkretnie 17 września, przypada ósma rocznica jego powstania. Był rok 2013, gdy pani Beata Adamczyk wraz ze znajomymi, z których większość miała doświadczenie zdobyte w różnych organizacjach non profit, założyła Stowarzyszenie „Tak Niewiele”.

B. Adamczyk wcześniej angażowała się m.in. w ogólnopolską akcję „Szlachetna Paczka”, działając jako jej koordynator w naszym regionie. Zapytana o to, dlaczego zdecydowała się założyć stowarzyszenie wspierające innych mówi, że chciała bezinteresownie pomagać osobom, znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, ale na jasnych i konkretnych zasadach. Wypisano je na stronie internetowej Stowarzyszenia „Tak Niewiele”: „Obserwując przez lata zjawisko biedy na lokalnym rynku, zauważyliśmy, że sporo ludzi wykorzystuje państwo i organizacje społeczne: bierze, nie dając z siebie nic.

Tak też narodziła się idea i główny cel stowarzyszenia: aktywne pomaganie na zasadzie „coś za coś”. Priorytetem jest dla nas aktywizowanie osób potrzebujących do działania, a tym samym edukowanie społeczeństwa, że dawanie za darmo uczy jedynie bezczynności, negatywnych zachowań i postaw roszczeniowych. „Coś za coś” z powodzeniem można zastosować w każdym przypadku: dziecko otrzyma pomoc w postaci korepetycji, w zamian za laurkę i życzenia dla osoby starszej. Senior opowie ciekawą historię, którą wpiszemy do naszej kroniki. Bezrobotny odśnieży chodnik, innej potrzebującej osobie… Połączyły nas inne podmioty społeczne, na rzecz których, większość z nas działała i nadal działa. Spoiwem wiążącym Nasze drogi stały się wyznawane wartości i wspólny cel „aktywnego pomagania”.

Celem, który od początku przyświecał wolontariuszom, było otaczanie opieką przede wszystkim osób starszych i chorych, o których wielu ludzi nie pamięta. W miarę potrzeby działacze stowarzyszenia wspierają też dzieci i młodzież oraz pozostałe grupy społeczne. W ciągu blisko ośmiu lat działalności wolontariusze „Tak Niewiele” przeprowadzili mnóstwo akcji charytatywnych. Niektóre, jak np. koncert „Moja krew – Twoja siła”, organizowany online w Chełmskim Domu Kultury w trakcie epidemii na rzecz podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Nowinach (gmina Chełm), opisywaliśmy także w „Nowym Tygodniu”.

Działacze „Tak Niewiele” od lat wraz z uczniami chełmskich placówek oświatowych, odwiedzają z kartkami świątecznymi i życzeniami seniorów z Nowin. Organizują też kiermasze charytatywne, z których dochód przekazywany jest chorym i niepełnosprawnym. Angażują się też w zbiórki żywności dla potrzebujących. Organizują warsztaty profilaktyczne dla dzieci młodzieży i ich rodziców. Przy ul. Młodowskiej 16, w siedzibie stowarzyszenia działa sklep charytatywny, do którego każdy może przynieść niepotrzebne mu już przedmioty w dobrym stanie. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest na cele statutowe stowarzyszenia, głównie na finansowanie recept dla jego podopiecznych.

– Pomagamy świadomie: poznajemy potrzebujących między innymi za pomocą wywiadu, wyznaczając w ten sposób granice, cele pomocy i jej priorytety – mówią działacze Stowarzyszenia „Tak Niewiele”. – Angażujemy się w działanie i możemy na sobie wzajemnie polegać. Być wolontariuszem to duża odpowiedzialność. Chcemy służyć pomocą i jesteśmy z naszej działalności dumni. To, co robimy, robimy z głębi serca w przekonaniu, że warto pomagać ludziom.

Osób potrzebujących wsparcia nie brakuje, a każdy, kto chciałby się w to dzieło włączyć, będzie w stowarzyszeniu mile widziany.

– Zapraszamy do kontaktu wszystkich, którzy chcieliby razem z nami pomagać z potrzeby serca, a nie dla publiki i poklasku – mówi B. Adamczyk, prezes Stowarzyszenia „Tak Niewiele”. – Serdecznie zapraszamy też do wsparcia naszych podopiecznych poprzez zakupy w naszym sklepie charytatywnym. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here