Pomnik raczej do usunięcia

Zgodnie z opinią Instytutu Pamięci Narodowej pomnik przy rynku we Włodawie musi zostać usunięty z przestrzeni publicznej. Wojewoda decyzji jeszcze nie wydał w tej sprawie, ale to tylko formalność. Likwidacja odbędzie się na koszt podatnika miejskiego, bowiem burmistrz przed laty nie zgłosił pomnika jako reliktu komunistycznego.

Przed trzema miesiącami środowiska kombatanckie we Włodawie skierowały apel do wojewody lubelskiego w sprawie rozebrania lub przeniesienia pomnika przy Rynku jako reliktu komunistycznego. Pomnik „walk i męczeństwa wojsk polskich i sowieckich” powstał w drugiej połowie lat 60. XX wieku i niemal od początku wzbudzał kontrowersje ze względu na jego utożsamianie z systemem totalitarnym i narzuconą nam powojenną okupacją. Na początku lat 90., tuż po zmianie ustroju w Polsce, rozważano nawet jego likwidację, a przynajmniej przeniesienie go do muzeum w Kozłówce lub na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej we Włodawie. Ostatecznie jednak, głównie ze względów finansowych, do tego nie doszło.

Teraz jednak pomysł wraca wraz z remontem całego placu wokół czworoboku. Argumentuje się, że pomnik jest w fatalnym stanie technicznym i trzeba go albo zlikwidować czy przenieść w inne miejsce, albo też po prostu gruntownie odnowić. Lewicowy burmistrz jest oczywiście za tym drugim rozwiązaniem. Sprzeciwiały się temu jednak środowiska kombatanckie i prawicowe w mieście – wystosowano list otwarty do wojewody lubelskiego.

Zdania we Włodawie na temat pomnika są podzielone. Jedni chcą, by pozostał tam, gdzie jest, inni traktują go tako symbol komunistycznego zniewolenia i żądają usunięcia. Jeszcze inni z kolei zwracają uwagę, iż pomnik po prostu stoi w takim miejscu, że utrudnia zgromadzenia publiczne i np. możliwość organizacji w tym miejscu wydarzeń kulturalnych czy koncertów. Jeden z byłych proboszczów włodawskich nazwał ten pomnik „koromysłem” i wśród wielu mieszkańców ta nazwa funkcjonuje do dziś.

Na początku czerwca dyrektor Biura Upamiętnienia Walk i Męczeństwa IPN wydał jednoznaczną opinię w tej sprawie: Po analizie dokumentacji związanej z powstaniem pomnika i jego symboliką, stoimy na stanowisku, że pomnik „walk i męczeństwa żołnierzy polskich i sowieckich”, zgodnie z przepisami art. 5a ust. 1 Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. O zakazie propagowania komunizmu (…) powinien zostać usunięty z przestrzeni publicznej, jakim jest plac przy ul. Czworobok we Włodawie. (…) Należy podkreślić, że we Włodawie nadal znajduje się Cmentarz Żołnierzy Armii Czerwonej, na którego terenie posadowiony jest również pomnik poświęcony pochowanym tam Sowietom. Zgodnie z wymogami ww. ustawy jest to jedyna dopuszczalna forma, mogąca pełnić funkcje miejsca pamięci o poległych na terenie Polski żołnierzach sowieckich, co jednocześnie wyklucza możliwość istnienia takiego upamiętnienia przy ul. Czworobok we Włodawie.

Teraz wojewoda ma tylko jedną możliwość – nakazać rozbiórkę lub przeniesienie pomnika cmentarz sowiecki.

Po wejściu w życie ustawy z 2016 r. samorządy miały rok na zgłoszenie tego typu obiektów, by na koszt państwa je przenosić bądź rozbierać. Teraz jednak koszt rozbiórki obciąży samorząd. Zdaniem fachowców pomnik włodawski nie nadaje się do przeniesienia, gdyż jest popękany. Trzeba będzie więc go zniszczyć. (pk)

 

2 KOMENTARZE

  1. A ja myślę, .ze to kawał historii Państwa i naszego regionu. Nie zawsze wszystko układało się po naszej myśli. Za 50 lat jak już wszystko zniszczymy młode pokolenie zapyta ” o jakim komuniźmie mówimy, przecież tu nic takiego nie było, żadnych pamiątek”. Niech stoi z nową tablicą informacyjną, ku przestrodze dla nowych pokoleń. Kto wie, czy za wspomniane już 50 lat ktoś nie podejmie decyzji o usunięciu tablic i pomników stawianych po 1989r. czego nie chciałabym doczekać

  2. To niech teras osoby kturym on przeszkadzał zrobią zbiurke i zapłacą za rozbiurke mi ta kupka gruzu nie przeszkadza i niewiedzę potrzeby płacić za to

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here