Pomyłka, a nie podwyżka

Chełmski szpital wypłacił przez pomyłkę kilku pracownikom podwójne dodatki do pensji. I chociaż kwota dla szpitala jest niewielka, to dyrekcja chce, by pracownicy pieniądze oddali. Szkoda, że trafiło na najsłabiej zarabiających.

Do pomyłki doszło na przełomie roku, ale dopiero teraz sprawa wyszła na jaw. Na konta piątki pracowników wpłynęły wyższe o kilkaset złotych pobory. Oczywiście pieniądze ucieszyły pracowników, ale nie na długo. Gdy księgowość wykryła błąd, kierownictwo szpitala wystąpiło do pracowników, aby pieniądze zwrócili.

Chociaż w ich sprawie próbowały się ująć związki zawodowe, to pracownicy dobrowolnie zgodzili się oddać nadpłatę.

– Do pomyłki doszło z winy systemu komputerowego. Zgłosiliśmy ten błąd operatorowi – mówi Kamila Ćwik, dyrektor chełmskiego szpitala. – Z pracownikami dogadaliśmy się w taki sposób, żeby zwrot tych pieniędzy nie był dla nich uciążliwy. Będą oddawać je w drobnych ratach.

Szkoda, że padło na najsłabiej zarabiająca grupę zawodową w szpitalu. Omyłkowe podwyżki dostali sanitariusze i salowe. (bf)