Ponure odmęty „Ciemnej Wody”

Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN w Lublinie rekomenduje i zaprasza na spektakl-dziwowisko według sztuki Amanity Muskarii z muzyką Łukasza Jemioły. To przedstawienie otwiera oczy, i co ważniejsze, chwyta za serce. A przede wszystkim stawia pytanie: Jak tę prawdę pogodzić z chrześcijańskim sumieniem?

Amanita Muskaria to pseudonim literacki dwóch sióstr: Gabrieli i Moniki Muskały. Duet stworzył do tej pory dramaty: „Podróż do Buenos Aires” (prapremiera w Teatrze im. Stanisława Jaracza w Łodzi, 2001), „Daily soup” (prapremiera w Teatrze Narodowym, 2007), „Cicha noc” (zrealizowana w ramach Teatroteki WFDiF, 2017), „Tożsamość Wila” (prapremiera w Teatrze Ludowym w Krakowie, 2017).

Dziwowisko „Ciemna Woda”, przygotowane przez Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN w Lublinie, powstało z fascynacji tekstem dramatu obu sióstr w ramach programu Dramatopisanie, realizowanym przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Podjęcie tego tematu przez Arkadiusza Ziętka i Witolda Dąbrowskiego, ich praca reżyserska znalazła uznanie u jurorów konkursu, co spowodowało dofinansowanie realizacji spektaklu ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Konsekwencją przyznanej nagrody była praca nad spektaklem trwająca od maja do września 2021. Premierowe pokazy odbyły się w dniach 18 i 19 września 2021 roku w Centrum Kultury i Promocji w Piotrowicach. Obejrzało je około 200 osób.

Współpraca duetu reżyserskiego Ziętek – Dąbrowski trwa już 7 lat, a jej efektami są plenerowe spektakle – łączące teatr z muzyką na żywo, nowym cyrkiem, performance, tańcem, fire show – realizowane w ramach Międzynarodowego Festiwalu „Śladami Singera”. Dodatkowo Dąbrowski – animator kultury, aktor i opowiadacz – pełniący funkcję zastępcy dyrektora Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” z tak trudnymi, kontrowersyjnymi, często niechcianymi tematami spotyka się w swojej codziennej pracy od 30 lat. Arkadiusz Ziętek natomiast od ponad 20 lat, jako twórca niezależny angażuje się w projekty teatralne skierowane na zmianę społeczną.

Trudno w to uwierzyć

„To się naprawdę nie wydarzyło – nie ma takiej wsi na mapie – jak nasza – w ogóle nie ma takich – ludzi jak my” – te słowa skanduje chór w prologu „Ciemnej Wody”. Tym samym przygotowuje nas na konfrontację z pewnymi cechami polskiej mentalności, o których bardzo nie lubimy rozmawiać. W tym spektaklu fragmenty Ewangelii, sugestywnie odczytywane przez aktorów, działają na bohaterów „Ciemnej Wody” jak serum prawdy, która w obłudnikach wyzwala wyrzuty sumienia i złość, skierowaną przeciwko przybyszom. Jest to świetnie skomponowany, tragigroteskowy dramat, ukazujący pokoleniowy konflikt, który w nowy sposób dzieli Polaków.

– Dramat wystawiamy jako teatr hybrydowy, łączący kilka form: słuchowisko, teatr żywego planu i teatr przedmiotu. Nasz spektakl to swoista wizja lokalna w miejscowości, której według autorek dramatu nie ma, wśród i przez ludzi, którzy nie istnieją. Zakładamy – i jest to założenie artystyczne i logistyczne – że tworzymy teatr zaangażowany, czyli taki, który angażuje się w jakąś zmianę. Wierzymy bowiem, że zmiana jest jedną z najważniejszych funkcji sztuki teatru – mówią autorzy przedstawienia.

Role bohaterów – postaci dramatu grają manekiny animowane przez dwóch aktorów. To Przemysław Buksiński i Kacper Kubiec. Muzykę do spektaklu stworzył Łukasz Jemioła. Stroje sceniczne wykonała Linda Mikolaskova, a za scenografię odpowiada Robert Bednarz. Światła wyreżyserował Błażej Wojciechowski. Spektakl funkcjonuje również jako słuchowisko, w którym wystąpili aktorzy lubelskich teatrów: Osterwy i Andersena, a nagrał je i opracował Konrad Biel.

Po premierze spektaklu

„Gdy pisałyśmy tę sztukę, łodzie z uchodźcami przybijały do wybrzeży Europy, do wysp, na których chętnie spędzamy wakacje, zachwycając się błękitem Morza Śródziemnego. Nie dotyczyło to nas, Polaków bezpośrednio. To nie było nasze morze, to nie były nasze granice. Udawało się odwracać wzrok, zatykać uszy na krzyki tonących” – napisała w swym komentarzu Monika Muskała (Teatr NN). – Teraz uchodźcy umierają z zimna, głodu, wycieńczenia w naszych polskich lasach przy białoruskiej granicy. W oficjalnej państwowej telewizji słyszymy narrację o hybrydowej wojnie Łukaszenki i Putina.

I na tym koniec wyjaśnień. Zimna obojętność. Tylko jak ją pogodzić z chrześcijańskim sumieniem? Z nauką Chrystusa o miłosierdziu i miłości bliźniego? I w ogóle z człowieczeństwem? Czy można z czystym sumieniem modlić się do Matki Boskiej, która była uchodźczynią i w trakcie ucieczki urodziła syna, i obecnie śpiewać: „Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem w żadnej gospodzie…”, podczas gdy równocześnie sami przepędzamy z granicy ludzi: biednych, chorych, głodnych, skazując ich na pewną śmierć? – pyta nadal recenzentka.

Czy fakt, że obcy ludzie padają ofiarą manipulacji służb Łukaszenki i Putina, zwalnia nas z bycia człowiekiem? Sztuka „Ciemna Woda” pokazuje rozdarcie, pęknięcie – pomiędzy tym, w co wierzymy, a postawą naszego społeczeństwa właśnie teraz. To pęknięcie, które za chwilę stanie się ziejącą otchłanią, przepaścią nie do zasypania. Kim będziemy jako Polacy, gdy skończy się ten konflikt? Te pytania wybrzmiewają w przejmującej inscenizacji Teatru NN z Bramy Grodzkiej.

Spektakl realizowany w ramach programu Przestrzenie Sztuki finansowanego przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego oraz współrealizowany przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego i Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Operatorem lokalnym jest Centrum Kultury w Lublinie.

Kiedy: 6, 7, 8 września, godz. 19. Gdzie: sala Czarna w Ośrodku Brama Grodzka – Teatr NN, ul. Grodzka 21. Bilety w cenie 40 zł do nabycia tamże osobiście oraz przez stronę internetową https://bilety.teatrnn.pl/. Marek Rybołowicz